Strażacy otrzymali tysiące zgłoszeń dotyczących zalanych posesji, zerwanych dachów oraz powalonych drzew. Wojska Obrony Terytorialnej zostały postawione w podwyższonej gotowości, a część żołnierzy może zostać wezwana do działania w ciągu sześciu godzin.

Nawałnice uderzyły w wiele regionów Polski

Niespokojna pogoda pojawiła się w nocy z piątku na sobotę, a jej skutki mieszkańcy wielu miejscowości odczuwali również w ciągu dnia. Intensywne opady deszczu powodowały lokalne podtopienia, natomiast silny wiatr łamał gałęzie, przewracał drzewa i uszkadzał dachy.

Strażacy byli wzywani do wypompowywania wody z piwnic i posesji, zabezpieczania budynków oraz usuwania drzew blokujących drogi. Według kolejnych komunikatów liczba interwencji przekroczyła 6,5 tys. Najwięcej zgłoszeń odnotowano na Mazowszu. Dużo pracy miały również jednostki z województw warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, podlaskiego i wielkopolskiego.

W związku z niebezpiecznymi warunkami profilaktycznie ewakuowano 12 obozów harcerskich. Decyzje podejmowano jeszcze przed nadejściem najbardziej gwałtownych zjawisk, aby dzieci i opiekunowie mogli przeczekać załamanie pogody w bezpieczniejszych miejscach.

Zalane posesje i drzewa blokujące drogi

Intensywne opady szczególnie mocno dały się we znaki mieszkańcom powiatu brodnickiego. Woda zalała część posesji i dróg. Strażacy wypompowywali ją z budynków, a także usuwali konary oraz drzewa uniemożliwiające przejazd.

Poważne utrudnienia wystąpiły również w Nowym Mieście Lubawskim i jego okolicach. Po nocnych ulewach na ulicach zgromadziła się woda, a służby otrzymywały kolejne zgłoszenia dotyczące podtopień.

W Warszawie problemem był przede wszystkim silny wiatr. Drzewa i konary spadały na ulice oraz samochody. Na Bielanach gałąź uszkodziła dwa auta i latarnię, a na Woli drzewo przewróciło się na kolejny pojazd. Zamknięto stołeczne zoo, ogrody Łazienek Królewskich i park w Wilanowie.

Silny wiatr zerwał dachy

Niebezpieczne zjawiska pogodowe spowodowały również szkody w budynkach. W gminie Dobczyce w województwie małopolskim wiatr uszkodził dachy pięciu obiektów. W jednym przypadku zniszczenia objęły powierzchnię wynoszącą około 140 metrów kwadratowych.

W Ostródzie podmuchy były na tyle silne, że wyrywały drzewa z korzeniami. Na drogach dochodziło także do niebezpiecznych sytuacji. W pobliżu Parzna w województwie łódzkim konar spadł tuż przed nadjeżdżający samochód. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Jak informowały służby, nie odniósł poważnych obrażeń.

Skutki nawałnic objęły również sieć energetyczną. Ponad 50 tys. odbiorców na terenach obsługiwanych przez oddziały Energi w Toruniu i Płocku pozostawało bez zasilania. W województwie łódzkim prądu nie miało około 19,4 tys. gospodarstw.

Alert gotowości dla Wojsk Obrony Terytorialnej

W związku z sytuacją pogodową minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o podwyższeniu gotowości Wojsk Obrony Terytorialnej. Żołnierze mają być przygotowani do wsparcia służb ratunkowych i administracji publicznej podczas usuwania skutków nawałnic.

Terytorialsi z 13 brygad, między innymi z Mazowsza, Dolnego Śląska, Śląska, Opolszczyzny, województwa łódzkiego, Podlasia oraz Lubelszczyzny, mogą zostać wezwani do działania w ciągu sześciu godzin. Żołnierze kolejnych siedmiu brygad mają pozostawać w gotowości do podjęcia działań w ciągu 24 godzin.

Alert wprowadzono o godzinie 9 w sobotę, 22 sierpnia. Ma obowiązywać przez 48 godzin, czyli do godziny 9 w poniedziałek. Jak podkreślono w komunikacie dotyczącym WOT, ogłoszenie gotowości nie oznacza automatycznego skierowania żołnierzy do akcji. Pozwala jednak znacznie skrócić czas reakcji, jeżeli lokalne służby będą potrzebowały wsparcia.

Ostrzeżenia IMGW nadal obowiązują

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegał przed burzami, silnym wiatrem oraz intensywnymi opadami deszczu. Alerty wyższego stopnia dotyczyły przede wszystkim północnej, północno-wschodniej i częściowo centralnej Polski. Lokalnie porywy wiatru mogły osiągać nawet 115 km/h.

Obowiązywały także ostrzeżenia hydrologiczne przed gwałtownymi wzrostami poziomu wody. Służby apelują, aby nie zbliżać się do wezbranych rzek, unikać parków i zadrzewionych ulic oraz nie parkować samochodów pod drzewami. Przedmioty znajdujące się na balkonach i tarasach należy odpowiednio zabezpieczyć.

Sytuacja pogodowa pozostaje dynamiczna. Aktualne ostrzeżenia warto sprawdzać bezpośrednio w komunikatach IMGW, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz lokalnych służb.

To też może cię zainteresować: Wichura niszczy miasto. Setki zgłoszeń, powalone drzewa i zamknięte parki

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: ZUS może wypłacać 1978,49 zł miesięcznie. Liczy się nie tylko rodzaj choroby