Pod koniec lata można pobrać z nich sadzonki, ukorzenić je i przechować przez zimę. Dzięki temu wiosną otrzymamy młode rośliny bez konieczności kupowania kolejnych kwiatów. Ważny jest jednak właściwy termin oraz sposób wykonania całego zabiegu.

Sierpień to dobry moment na rozmnażanie pelargonii

W sierpniu pelargonie zazwyczaj nadal intensywnie rosną i mają wiele zdrowych, młodych pędów. Jednocześnie pozostało jeszcze wystarczająco dużo ciepłych i jasnych dni, aby pobrane sadzonki zdążyły wytworzyć korzenie przed nadejściem zimy.

Rozmnażania lepiej nie odkładać na późną jesień. Krótkie dni, niska temperatura i ograniczona ilość światła mogą znacznie utrudnić ukorzenianie. Również brytyjskie Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze wskazuje późne lato jako odpowiednią porę na pobieranie sadzonek pelargonii przeznaczonych do przezimowania w pomieszczeniu. RHS

W pierwszej kolejności należy dokładnie obejrzeć roślinę mateczną. Nie powinno się rozmnażać pelargonii zaatakowanych przez szkodniki, choroby grzybowe lub zgniliznę. Największe szanse na przyjęcie mają sadzonki pobrane z silnych i dobrze rozwiniętych okazów.

Jak prawidłowo pobrać sadzonki pelargonii?

Do wykonania zabiegu potrzebny jest czysty i ostry sekator albo nóż. Wybrany pęd powinien być młody, jędrny i mieć około 8–10 cm długości. Cięcie wykonujemy tuż pod węzłem, czyli miejscem, z którego wyrastają liście.

Z dolnej części sadzonki należy usunąć liście, pozostawiając jedynie kilka znajdujących się na jej szczycie. Trzeba również pozbyć się wszystkich kwiatów oraz pąków. Jeżeli pozostaną na pędzie, roślina będzie zużywała energię na dalsze kwitnienie, zamiast skierować ją na budowanie korzeni.

Tak przygotowany pęd można umieścić w podłożu bez dodatkowych preparatów. Zastosowanie ukorzeniacza jest możliwe, ale nie stanowi warunku powodzenia. Pelargonie należą do roślin, które przy odpowiedniej pielęgnacji stosunkowo łatwo tworzą korzenie.

W czym ukorzeniać młode pelargonie?

Sadzonki najlepiej posadzić w niewielkich doniczkach wypełnionych lekkim i przepuszczalnym podłożem. Może to być ziemia przeznaczona do wysiewu i sadzonkowania. Uniwersalne podłoże warto natomiast rozluźnić perlitem albo gruboziarnistym piaskiem.

Doniczki muszą mieć otwory odpływowe. Zastój wody wokół młodego pędu jest jednym z najczęstszych powodów jego gnicia. Po posadzeniu podłoże delikatnie dociskamy i podlewamy niewielką ilością wody.

Sadzonki należy ustawić w jasnym i ciepłym miejscu, ale nie bezpośrednio na parapecie wystawionym na ostre, południowe słońce. Najlepiej sprawdzi się stanowisko z dużą ilością rozproszonego światła.

Nie przykrywaj sadzonek szczelnie folią

Podłoże w doniczce powinno pozostawać lekko wilgotne, ale nigdy mokre. Kolejne podlewanie wykonujemy dopiero wtedy, gdy jego wierzchnia warstwa zacznie przesychać. Młode pelargonie znacznie lepiej zniosą chwilowy niedobór wody niż jej ciągły nadmiar.

Sadzonki nie wymagają także szczelnego przykrywania folią. W warunkach bardzo wysokiej wilgotności i słabej wentylacji łatwo rozwija się pleśń oraz szara zgnilizna. Rośliny powinny mieć zapewniony swobodny dostęp powietrza.

Pierwsze oznaki ukorzenienia mogą pojawić się po kilku tygodniach. Dobrym sygnałem jest rozwój nowych liści. Tempo tworzenia korzeni zależy jednak od temperatury, ilości światła, wilgotności podłoża i kondycji pobranego pędu.

Co zrobić z sadzonkami przed zimą?

Przed pierwszymi przymrozkami młode pelargonie trzeba przenieść do jasnego, przewiewnego i zabezpieczonego przed mrozem pomieszczenia. Nie należy ustawiać ich bezpośrednio przy gorącym kaloryferze.

Zimą podlewanie ograniczamy. Ziemia powinna częściowo przeschnąć pomiędzy kolejnymi dawkami wody. Nadmierna wilgoć połączona z niewielką ilością światła może doprowadzić do gnicia korzeni. Zalecenia dotyczące przechowywania sadzonek w jasnym, wolnym od mrozu miejscu oraz oszczędnego podlewania potwierdza RHS.

Pod koniec zimy można uszczknąć wierzchołki młodych pędów. Pobudzi to pelargonie do rozkrzewiania się i pomoże uzyskać gęstszy pokrój. Wiosną ukorzenione sadzonki przesadzamy do większych doniczek, a na balkon lub taras wynosimy dopiero po ustąpieniu ryzyka przymrozków. Wcześniej warto stopniowo przyzwyczajać je do warunków panujących na zewnątrz.

Z jednej dorodnej pelargonii można pobrać kilka sadzonek. Nie każda musi się przyjąć, dlatego rozsądnie jest przygotować ich nieco więcej. Sierpniowe rozmnażanie pozwala zachować ulubione odmiany i może wyraźnie ograniczyć wydatki na zakup nowych roślin w kolejnym sezonie.

To też może cię zainteresować: Trzy znaki zodiaku wyciągną "złoty los" od Wszechświata. Czy jesteś na liście szczęśliwców

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: "Babciu, mama powiedziała, że trzeba cię oddać do domu opieki": Po tych słowach wnuczki odkryłam, co syn i synowa planowali za moimi plecami