Dolegliwości te są charakterystyczne dla zespołu niespokojnych nóg. Najnowsze badania wskazują, że u części osób RLS może być związany z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona. Sam objaw nie wystarcza jednak do postawienia diagnozy.

Nogi nie pozwalają spokojnie zasnąć

Zespół niespokojnych nóg, określany skrótem RLS, jest zaburzeniem neurologicznym ujawniającym się przede wszystkim podczas odpoczynku. Osoby zmagające się z tą przypadłością opisują mrowienie, kłucie, pieczenie, swędzenie albo trudne do sprecyzowania napięcie odczuwane głęboko w nogach.

Dolegliwości nasilają się zwykle wieczorem i w nocy, zwłaszcza po położeniu się do łóżka. Pojawia się wtedy silna potrzeba poruszania kończynami, rozciągania ich lub wstania i przejścia kilku kroków. Ruch przynosi ulgę, ale najczęściej jest ona tylko chwilowa. Po ponownym położeniu się nieprzyjemne odczucia mogą szybko powrócić.

RLS utrudnia zasypianie, powoduje nocne przebudzenia i sprawia, że rano człowiek czuje się zmęczony pomimo spędzenia wielu godzin w łóżku. To właśnie ten nocny objaw opisano w materiale WP abcZdrowie.

Zbadali niemal 20 tys. osób

Związek pomiędzy zespołem niespokojnych nóg a chorobą Parkinsona przeanalizowali badacze wykorzystujący dane koreańskiego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. W badaniu uczestniczyło 9919 osób z rozpoznanym RLS oraz taka sama liczba odpowiednio dobranych osób bez tego zaburzenia.

W grupie z zespołem niespokojnych nóg chorobę Parkinsona rozpoznano później u 1,6 proc. badanych. W grupie kontrolnej odsetek wyniósł 1 proc. Wyniki opublikowano w 2025 roku w czasopiśmie „JAMA Network Open”.

Oznacza to, że w badaniu zauważono statystyczny związek pomiędzy RLS a częstszym występowaniem choroby Parkinsona. Nie udowodniono jednak, że zespół niespokojnych nóg bezpośrednio prowadzi do rozwoju tej choroby. Zdecydowana większość uczestników z RLS nie otrzymała diagnozy Parkinsona.

Wspólnym tropem może być dopamina

Choroba Parkinsona wiąże się ze stopniowym zanikiem komórek nerwowych odpowiadających za produkcję dopaminy. Jest ona neuroprzekaźnikiem uczestniczącym między innymi w kontrolowaniu ruchów.

Układ dopaminergiczny ma także znaczenie w przypadku zespołu niespokojnych nóg. To jeden z powodów, dla których naukowcy od lat analizują możliwy związek między tymi schorzeniami. Autorzy koreańskiego badania zaznaczyli jednak, że wspólny mechanizm może być bardziej skomplikowany i obejmować również procesy niezwiązane bezpośrednio z dopaminą.

Obserwacja ta nie oznacza, że osoby z RLS powinny samodzielnie przyjmować preparaty lub leki wpływające na poziom dopaminy. Dobór terapii musi poprzedzić diagnoza lekarska, ponieważ niewłaściwe leczenie może powodować działania niepożądane, a nawet nasilać dolegliwości.

Taki objaw może mieć wiele przyczyn

Nocne mrowienie i przymus poruszania nogami nie są jednoznacznym objawem choroby Parkinsona. RLS może występować jako samodzielne zaburzenie, ale bywa również związany z niedoborem żelaza, niedokrwistością, chorobami nerek, cukrzycą, uszkodzeniem nerwów albo przyjmowaniem niektórych leków. Dolegliwości mogą pojawiać się również podczas ciąży.

Zespołu niespokojnych nóg nie należy też mylić z zaburzeniem zachowania podczas snu REM. W tym drugim przypadku osoba śpiąca może krzyczeć, gwałtownie poruszać rękami, kopać lub w inny sposób odgrywać treść swoich snów. Zaburzenie snu REM również jest uznawane za jeden z możliwych wczesnych sygnałów chorób neurodegeneracyjnych. Parkinson’s Foundation podkreśla jednak, że problemy ze snem mają różne przyczyny i wymagają właściwego rozpoznania.

Kiedy warto porozmawiać z lekarzem?

Konsultacja jest wskazana, jeżeli nieprzyjemne odczucia w nogach regularnie utrudniają zasypianie, powodują częste przebudzenia albo prowadzą do silnego zmęczenia w ciągu dnia. Lekarz może zlecić między innymi morfologię oraz oznaczenie poziomu ferrytyny, aby sprawdzić zapasy żelaza w organizmie.

Szczególną uwagę powinno zwrócić współwystępowanie innych dolegliwości, takich jak drżenie ręki w spoczynku, sztywność mięśni, spowolnienie ruchów, pogorszenie węchu lub problemy z utrzymaniem równowagi. Takie objawy wymagają oceny neurologa.

Pojedyncza niespokojna noc nie świadczy o chorobie Parkinsona. Jeżeli jednak problem powtarza się i coraz mocniej wpływa na sen, nie warto go ignorować. Wczesne ustalenie przyczyny pozwala rozpocząć odpowiednie leczenie i poprawić jakość nocnego odpoczynku.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani indywidualnej diagnostyki.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Wyrzuciliśmy rodziców na działkę, ale nie czujemy się winni": Zamienili nasze mieszkanie w piekło

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Mama prosiła, żebym wybaczyła babci, która nas krzywdziła": Nie chciałam zemsty, tylko sprawiedliwości