Dla serca i naczyń krwionośnych upał jest realnym obciążeniem. Kardiolog zwraca uwagę na błędy, które pacjenci wciąż powtarzają w gorące dni. Niektóre z nich mogą prowadzić do odwodnienia, zaburzeń rytmu serca, a nawet zwiększać ryzyko zawału lub udaru.

Fala upałów szczególnie mocno daje się we znaki seniorom, osobom z nadciśnieniem, chorobą wieńcową, niewydolnością serca i pacjentom przyjmującym leki moczopędne. Wysoka temperatura sprawia, że organizm musi intensywnie pracować, by się schłodzić. Rozszerzają się naczynia krwionośne, pojawia się pocenie, spada ciśnienie, a serce zaczyna bić szybciej.

Dla zdrowej osoby może to oznaczać jedynie dyskomfort. Dla pacjenta kardiologicznego — poważne ryzyko.

Upał to wysiłek dla serca

W czasie wysokich temperatur organizm uruchamia mechanizmy obronne. Chce oddać nadmiar ciepła, dlatego zwiększa przepływ krwi przez skórę i intensywniej się poci. Wraz z potem tracimy wodę oraz elektrolity, między innymi sód, potas i magnez.

Jeśli płynów jest za mało, krew staje się gęstsza. Serce musi pracować mocniej, a ryzyko zaburzeń rytmu wzrasta. U osób z chorobami układu krążenia taki stan może być szczególnie niebezpieczny.

Dlatego upału nie wolno traktować jak zwykłej niedogodności. Nawet leżenie w cieniu w bardzo wysokiej temperaturze może obciążać serce.

Pierwszy błąd: samodzielne odstawianie leków

Jednym z najgroźniejszych błędów jest samodzielne zmienianie leczenia. Część pacjentów myśli: „jest gorąco, ciśnienie spada, więc odstawię tabletkę”. To bardzo ryzykowne.

Dotyczy to szczególnie leków na nadciśnienie i leków moczopędnych. Ich dawkowanie w czasie upałów rzeczywiście czasem wymaga kontroli, ale decyzję zawsze powinien podejmować lekarz.

Samodzielne odstawienie leku może doprowadzić do skoków ciśnienia, nasilenia objawów choroby, zaburzeń rytmu serca albo innych powikłań. Jeśli pacjent źle się czuje, ma zawroty głowy, osłabienie albo niepokojące pomiary ciśnienia, powinien skontaktować się z lekarzem, a nie działać na własną rękę.

Drugi błąd: zimne piwo „na ochłodę”

Wiele osób wciąż uważa, że zimne piwo dobrze chłodzi organizm. To mit, który w upały może zaszkodzić.

Alkohol sprzyja odwodnieniu, rozszerza naczynia krwionośne i może obciążać serce. U niektórych osób zwiększa także ryzyko zaburzeń rytmu. Chwilowe uczucie ulgi po zimnym napoju nie oznacza, że organizm jest bezpiecznie nawodniony.

W gorące dni najlepszym wyborem jest woda pita regularnie małymi porcjami. Lepiej unikać alkoholu, szczególnie w pełnym słońcu, przy wysiłku fizycznym i u osób z chorobami serca.

Trzeci błąd: picie ogromnych ilości wody na siłę

Choć odwodnienie jest niebezpieczne, przesada w drugą stronę też nie jest dobra. Niektórzy, słysząc zalecenia o nawadnianiu, zaczynają pić litry samej wody w krótkim czasie.

U osób z niewydolnością serca, chorobami nerek albo przyjmujących leki moczopędne może to być problem. Nadmiar wody może zaburzać równowagę elektrolitową, w tym poziom sodu.

Najbezpieczniej pić regularnie, małymi łykami, przez cały dzień. Osoby z chorobami przewlekłymi powinny stosować się do zaleceń lekarza dotyczących ilości płynów.

Czwarty błąd: praca w ogrodzie w samo południe

Gorące dni kuszą, by wykorzystać czas na działce, w ogrodzie albo podczas remontu. To jednak może być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza między godziną 11 a 17, gdy temperatura i nasłonecznienie są największe.

Praca fizyczna w pełnym słońcu zwiększa ryzyko przegrzania, odwodnienia, omdlenia i zaostrzenia chorób układu krążenia. Dotyczy to nie tylko seniorów. Nawet młodsze osoby mogą źle zareagować na połączenie wysiłku, gorąca i braku płynów.

Spacery, zakupy, jazdę rowerem, trening i prace ogrodowe najlepiej przenieść na wczesny poranek albo wieczór.

Piąty błąd: lekceważenie objawów

W czasie upałów wiele osób tłumaczy złe samopoczucie zwykłym zmęczeniem. To może być poważny błąd.

Niepokojące sygnały to między innymi silne osłabienie, senność, zawroty głowy przy wstawaniu, kołatanie serca, duszność przy niewielkim wysiłku, ból lub ucisk głowy, kurcze mięśni, ciemny mocz i mniejsza ilość oddawanego moczu.

U osób starszych alarmem może być także splątanie, dezorientacja, nagła apatia albo nietypowe zachowanie. Senior nie zawsze powie, że jest odwodniony. Czasem pierwszym sygnałem jest właśnie zmiana kontaktu z otoczeniem.

Kiedy trzeba dzwonić pod 112?

Niektórych objawów nie wolno przeczekiwać. Jeśli pojawia się ból w klatce piersiowej, silna duszność, omdlenie, nagłe zaburzenia mowy, opadanie kącika ust, niedowład ręki lub nogi, trzeba natychmiast wezwać pomoc.

To mogą być objawy zawału albo udaru. W takich sytuacjach liczy się każda minuta. Nie należy czekać, aż „samo przejdzie”, ani próbować dojechać do szpitala na własną rękę, jeśli stan jest poważny.

Upał może maskować groźne objawy, bo wiele osób mówi wtedy: „to pewnie od słońca”. Lepiej zachować ostrożność.

Seniorzy często piją za mało

Osoby starsze są szczególnie narażone na odwodnienie, ponieważ z wiekiem uczucie pragnienia może być słabsze. Senior może nie czuć, że powinien pić, mimo że organizm już potrzebuje płynów.

Dlatego warto przypominać starszym bliskim o regularnym piciu wody. Dobrym rozwiązaniem jest postawienie butelki lub dzbanka w widocznym miejscu i picie małych porcji co jakiś czas.

W czasie upałów warto też zadzwonić do starszych rodziców, dziadków lub sąsiadów i zapytać, jak się czują. Taki prosty kontakt może mieć duże znaczenie.

Klimatyzacja i zimny prysznic też wymagają rozsądku

Gwałtowne różnice temperatur nie służą naczyniom krwionośnym. Wchodzenie z 35 stopni na zewnątrz do bardzo mocno schłodzonego pomieszczenia może być dla organizmu szokiem.

Podobnie działa lodowaty prysznic albo nagłe wskoczenie do zimnej wody po długim przebywaniu na słońcu. Taki kontrast może wywołać gwałtowną reakcję organizmu, szczególnie u osób z chorobami serca.

Lepiej chłodzić się stopniowo: odpocząć w cieniu, pić wodę, przemyć twarz i kark letnią wodą, przewietrzyć mieszkanie rano lub wieczorem i unikać przegrzewania pomieszczeń.

Jak bezpiecznie przetrwać upał?

Najważniejsze zasady są proste. Warto unikać słońca w najgorętszych godzinach, nosić lekkie i przewiewne ubrania, pamiętać o nakryciu głowy oraz odpoczywać w cieniu.

Wodę najlepiej pić regularnie, małymi porcjami. Nie trzeba czekać, aż pojawi się silne pragnienie. W diecie dobrze sprawdzają się lekkie posiłki, warzywa, owoce i produkty, które nie obciążają dodatkowo organizmu.

Osoby przyjmujące leki na serce, ciśnienie, odwodnienie lub choroby przewlekłe powinny szczególnie uważać i nie zmieniać leczenia bez konsultacji.

Nie zostawiaj nikogo w nagrzanym samochodzie

To zasada, którą trzeba powtarzać każdego lata. W nagrzanym aucie temperatura rośnie błyskawicznie. Nie wolno zostawiać w nim dzieci, seniorów, osób chorych ani zwierząt nawet na kilka minut.

Udar cieplny może rozwinąć się szybko i stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Otworzone lekko okno nie rozwiązuje problemu.

Jeśli ktoś widzi dziecko, osobę starszą lub zwierzę zamknięte w rozgrzanym samochodzie, powinien reagować i wezwać pomoc.

Dobrze kontrolowane ciśnienie pomaga w upały

Najlepsza ochrona przed powikłaniami nie zaczyna się dopiero w dniu fali upałów. Dobrze leczone nadciśnienie, kontrolowany cholesterol, regularne wizyty u lekarza i aktywność fizyczna dopasowana do możliwości organizmu sprawiają, że serce i naczynia lepiej radzą sobie z obciążeniem.

Upał jest testem dla układu krążenia. Im lepiej jest on prowadzony na co dzień, tym większa szansa, że organizm przetrwa gorące dni bez groźnych konsekwencji.

Najważniejsze: nie udawać, że nic się nie dzieje

Upały potrafią być groźne, zwłaszcza dla osób starszych i pacjentów kardiologicznych. Największym błędem jest bagatelizowanie objawów i powtarzanie mitów, które mogą pogorszyć sytuację.

Nie odstawiaj leków bez lekarza. Nie traktuj alkoholu jak sposobu na ochłodę. Nie pracuj w pełnym słońcu w najgorętszych godzinach. Nie czekaj z wezwaniem pomocy, jeśli pojawiają się objawy zawału lub udaru.

Kilka prostych zasad może ochronić serce, zdrowie, a czasem także życie.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Wyszłam za mężczyznę starszego ode mnie o ponad 35 lat": Rodzice skreślili mnie jak nieudaną córkę

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Teściowa traktowała mnie jak darmową sprzątaczkę": Najbardziej bolało to, że mąż zawsze stawał po jej stronie