Jak informuje serwis "Świat Gwiazd", od kilku miesięcy życie prywatne Michała Wiśniewskiego pozostaje jednym z najczęściej komentowanych tematów w polskim show-biznesie. Po rozstaniu z Polą Wiśniewską zaczęły pojawiać się liczne spekulacje dotyczące przyszłości lidera Ich Troje. Wśród nich nie zabrakło również teorii o możliwym powrocie do jego byłej żony, Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej. Na medialne doniesienia postanowiła zareagować sama Pola.
Rozstanie Poli i Michała Wiśniewskich
W marcu Michał Wiśniewski poinformował, że jego małżeństwo z Polą dobiegło końca. Niedługo później była już partnerka artysty potwierdziła rozstanie i przekazała, że wraz z dziećmi rozpoczęła nowy etap życia w innym miejscu.
Mimo zakończenia związku Pola nie zniknęła z przestrzeni publicznej. Angażuje się w rozwój własnych projektów, prowadzi warsztaty i kontynuuje edukację związaną z psychologią. W wywiadach coraz częściej dzieli się swoimi przemyśleniami na temat relacji i rozwoju osobistego.
W jednym z podcastów została zapytana o kontakty Michała z jego byłymi partnerkami. Przyznała, że początkowo było to dla niej pewnym zaskoczeniem, jednak z czasem wypracowała własne podejście do takich relacji.
„Nie palmy mostów za sobą, ale ograniczajmy kontakty do tego, co nas łączy, czyli np. w temacie dzieci. Każdy ma swój model” – stwierdziła.
Lawina pytań
Ostatnio na profilu Poli Wiśniewskiej pojawił się screen wiadomości od jednego z internautów. Obserwator zapytał ją wprost o krążące plotki dotyczące rzekomego powrotu Michała Wiśniewskiego do Mandaryny.
„Polu widziałaś, że Michał wrócił do Mandaryny?” – brzmiała wiadomość.
Choć temat od razu wzbudził zainteresowanie fanów, Pola nie zamierzała wdawać się w szczegóły. W krótkim komunikacie wyjaśniła, że nie będzie komentować spraw związanych ani z byłym mężem, ani z jego dawną partnerką. Jak podkreślił, robi to dla dobra swoich dzieci.
Co na to Michał Wiśniewski
Spekulacje podsyciły również niedawne wypowiedzi muzyka, który został zapytany o możliwość ponownego związku z Mandaryną. Artysta odpowiedział z charakterystycznym dla siebie dystansem:
„To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie to będę się zastanawiał. […] Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo co najlepsze”.
Wokalista odniósł się także do kwestii dzieci i ich potencjalnej reakcji na taki scenariusz. Jak stwierdził, pewnie byłyby tym bardziej przerażone niż szczęśliwe, ale jest pewny, że wsparłyby każdy ich wybór.
To też może cię zainteresować: Polacy zabrali głos w sprawie osób bezdzietnych. Czy powinny płacić dodatkowy podatek
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Krzysztof Jackowski znów mówi o niepokoju. Jasnowidz twierdzi, że "to się zbliża"
O tym się mówi: Chwile grozy podczas lądowania. Niebezpieczny wypadek na lotnisku w Polsce