W poniedziałek wieczorem, 8 czerwca 2026 roku, podczas manewru startu rozbił się szybowiec. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby: kursantka oraz instruktor. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej życia kobiety nie udało się uratować. Instruktor z poważnymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala.

Szybowiec spadł z wysokości około 50 metrów

Do wypadku doszło na terenie lotniska w bielskich Aleksandrowicach. Jak przekazała Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej, szybowiec spadł na płytę lotniska z wysokości około 50 metrów. Zdarzenie miało miejsce podczas startu maszyny, a jego skutki okazały się tragiczne.

Na pokładzie były dwie osoby. Kursantki nie udało się uratować mimo podjętej akcji ratunkowej. Instruktor doznał obrażeń wielonarządowych i został przewieziony do szpitala.

Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR

Skala akcji ratunkowej pokazuje, jak poważnie wyglądała sytuacja od pierwszych minut. Na lotnisko skierowano strażaków, zespoły ratownictwa medycznego i policję. Według pierwszych informacji na miejscu lądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Służby zabezpieczyły teren i prowadziły działania w rejonie rozbitego szybowca. W takich sytuacjach liczy się nie tylko udzielenie pomocy poszkodowanym, ale również zabezpieczenie miejsca zdarzenia, aby możliwe było późniejsze dokładne odtworzenie przebiegu wypadku.

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii

Na miejscu pracują policjanci i prokurator. Okoliczności oraz przyczyny wypadku ma zbadać Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Teren lotniska został zabezpieczony do dalszych czynności.

Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, co doprowadziło do upadku szybowca. Śledczy i eksperci będą musieli sprawdzić m.in. przebieg startu, warunki na lotnisku, stan techniczny maszyny, procedury szkoleniowe oraz reakcje załogi w ostatnich sekundach przed uderzeniem.

To był lot szkoleniowy

Według informacji przekazanych przez policję, był to lot instruktażowy. Na pokładzie znajdowali się kobieta i mężczyzna, czyli kursantka oraz instruktor. Fakt podał, że do zdarzenia doszło chwilę po godz. 19 na lotnisku w Aleksandrowicach.

Loty szkoleniowe należą do standardowych elementów działalności aeroklubów i ośrodków lotniczych, ale każdy start oraz lądowanie wymagają precyzji. W przypadku szybowców szczególne znaczenie mają wysokość, prędkość, kierunek wiatru i poprawne wykonanie procedury startowej.

Służby zabezpieczyły płytę lotniska

Po wypadku teren został odgrodzony. To konieczne, bo każdy ślad może mieć znaczenie dla komisji badającej zdarzenie. Eksperci będą analizować położenie wraku, uszkodzenia maszyny, miejsce upadku oraz dokumentację lotu.

W sprawach lotniczych nie przesądza się przyczyn na podstawie pierwszych relacji. Nawet jeśli wiadomo, że maszyna spadła podczas startu, dopiero pełne badanie techniczne i analiza przebiegu lotu mogą pokazać, dlaczego doszło do tragedii.

To kolejny wypadek z udziałem szybowca w regionie

„Super Express” przypomina, że to nie pierwsze zdarzenie lotnicze z udziałem szybowca w Bielsku-Białej w ostatnim czasie. 22 kwietnia 2026 roku przy ul. Zwardońskiej doszło do incydentu, w którym szybowiec podczas lotu zahaczył o ogrodzenie i musiał awaryjnie lądować. Wtedy pilot nie odniósł poważnych obrażeń i po przebadaniu nie wymagał hospitalizacji.

Oba zdarzenia będą jednak oceniane osobno. Poniedziałkowa katastrofa miała znacznie poważniejsze skutki i wymaga szczegółowego postępowania z udziałem prokuratury, policji oraz Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Najważniejsze będą ustalenia komisji

Tragedia na lotnisku w Aleksandrowicach poruszyła lokalną społeczność i środowisko lotnicze. Kursantka straciła życie podczas szkolenia, a instruktor trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Teraz najważniejsze jest ustalenie, co dokładnie wydarzyło się podczas startu.

Odpowiedzi nie pojawią się natychmiast. Komisja będzie musiała przeanalizować każdy element lotu i działania poprzedzające wypadek. Dopiero po zakończeniu tych czynności będzie można wskazać najbardziej prawdopodobną przyczynę katastrofy.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Leżałam w szpitalu z trojaczkami pod sercem": Wtedy mój mąż postanowił się ze mną rozwieść

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Dorota Wellman przeszła spektakularną metamorfozę. Fani nie kryli zachwytu