Dziś mówi o niej cała Polska, a licznik zbiórki przekroczył niewyobrażalną granicę 200 milionów złotych. Charytatywny stream Patryka Garkowskiego, znanego w sieci jako Łatwogang, stał się jednym z największych internetowych wydarzeń pomocowych w Polsce. Do akcji na rzecz fundacji Cancer Fighters dołączyła również Iga Świątek, która przekazała imponującą kwotę i przygotowała dodatkową niespodziankę.
Zbiórka Łatwoganga przeszła do historii
Akcja Łatwoganga od kilku dni elektryzuje internautów. Jej celem jest pomoc dzieciom zmagającym się z chorobami nowotworowymi. Widzowie śledzą wielodniową transmisję, podczas której zbierane są pieniądze dla fundacji Cancer Fighters, wspierającej pacjentów onkologicznych.
Wydarzenie bardzo szybko wyszło poza internetową bańkę. Do streamu zaczęły dołączać znane osoby ze świata sportu, muzyki i show-biznesu. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych gestów solidarności stało się golenie głów przez uczestników akcji. To symboliczne wsparcie dla pacjentów, którzy podczas leczenia często tracą włosy.
Skala zbiórki zaskoczyła nawet największych optymistów. Początkowo celem było 500 tysięcy złotych. Tymczasem dzięki tysiącom wpłat, zaangażowaniu widzów i wsparciu gwiazd udało się przekroczyć ponad 200 milionów złotych.
Iga Świątek przekazała 100 tysięcy złotych
Do grona osób wspierających akcję dołączyła Iga Świątek. Tenisistka opublikowała specjalne nagranie, w którym zwróciła się do podopiecznych fundacji Cancer Fighters oraz wszystkich zaangażowanych w zbiórkę.
Świątek podkreśliła, że akcja pokazuje prawdziwą siłę solidarności. Zaznaczyła też, że największy podziw kieruje do dzieci i osób, które każdego dnia mierzą się z chorobą nowotworową. To właśnie ich nazwała prawdziwymi fighterami i fighterkami.
Sportsmenka poinformowała, że przekazuje na zbiórkę 100 tysięcy złotych. Na tym jednak nie koniec. Iga Świątek dołożyła również dwa bilety na swój mecz podczas Wimbledonu, co może stać się wyjątkowym przeżyciem dla podopiecznych fundacji.
„To wy toczycie prawdziwe walki”
W swoim nagraniu Iga Świątek mówiła o ogromnym szacunku do osób walczących z rakiem. Przyznała, że to właśnie chorzy pokazują, czym jest prawdziwa determinacja i odwaga.
Tenisistka zapowiedziała także chęć spotkania z podopiecznymi fundacji. Ze względu na napięty kalendarz i wyjazdy najprawdopodobniej odbędzie się ono online. Świątek zaznaczyła jednak, że chce osobiście podziękować za inspirację, jaką dają innym.
Jej słowa szybko poruszyły fanów. Dla wielu osób był to kolejny dowód na to, że akcja Łatwoganga stała się czymś znacznie większym niż internetowym wyzwaniem.
Dziewięciodniowy stream i jedna piosenka bez przerwy
Patryk Garkowski podjął się nietypowego zadania. Przez ponad dziewięć dni słucha jednej piosenki bez przerwy, jednocześnie prowadząc transmisję i zachęcając widzów do wpłat. Prosty pomysł przerodził się w wielką akcję społeczną, która połączyła tysiące ludzi.
Stream dla Cancer Fighters bije kolejne rekordy popularności. Widzowie obserwują rosnący licznik, reakcje uczestników i pojawianie się następnych znanych nazwisk. W akcję zaangażowali się już między innymi Robert Lewandowski i Julia Wieniawa, a lista osób wspierających zbiórkę stale się wydłuża.
Internet pokazał swoją największą siłę
Historia tej zbiórki pokazuje, jak ogromną moc mają społeczności internetowe, gdy łączy je ważny cel. Wsparcie Igi Świątek, która przekazała 100 tysięcy złotych i bilety na Wimbledon, jest jednym z najgłośniejszych momentów akcji. Największe znaczenie ma jednak skala wspólnego działania.
Każda wpłata, udostępnienie i gest solidarności przybliża fundację Cancer Fighters do pomocy kolejnym pacjentom. Zbiórka Łatwoganga już teraz zapisała się w historii polskiego internetu. I trudno oprzeć się wrażeniu, że jej finał będzie jeszcze długo komentowany.
To też może cię zainteresować: Lewandowscy dołączyli do wielkiej akcji. Przekazali gigantyczną kwotę
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Po tym, jak straciłam męża, zaczęłam odkrywać jego tajemnice": Komornik stał się codziennością