Jak podaje serwis „Pomponik”, czwartkowy wieczór podczas gali On Air Music Awards 2026 transmitowanej przez TVN miał przebiegać zgodnie z uroczystym scenariuszem, jednak rzeczywistość szybko dopisała własny, znacznie bardziej zaskakujący rozdział. W trakcie wręczania jednej ze statuetek na scenie doszło do niespodziewanej sytuacji – prowadzący pozwolił sobie na kąśliwą uwagę pod adresem Karola Nawrockiego, wywołując wśród publiczności wyraźne poruszenie i natychmiastową falę komentarzy.

Gala On Air Music Awards

Czwartkowy wieczór podczas gali On Air Music Awards 2026 w Katowicach, transmitowanej przez TVN, miał być przede wszystkim muzycznym świętem i celebracją największych radiowych hitów. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej sceny, a uroczystość prowadzili Damian Michałowski i Izabella Krzan. Jednak w pewnym momencie wydarzenia przybrały zupełnie nieoczekiwany obrót, a atmosfera w hali wyraźnie się zagęściła.

Wszystko zaczęło się od momentu wręczania jednej ze statuetek, kiedy na scenie pojawili się Sandra Hajduk oraz dziennikarz Radia Eska Rock, Dawid Zygmunt. Zamiast klasycznej zapowiedzi i kilku żartów „na rozluźnienie”, padły słowa, które natychmiast wywołały poruszenie wśród publiczności i widzów przed telewizorami. Dziennikarz pozwolił sobie bowiem na wyraźną aluzję do Karola Nawrockiego, nawiązując do głośnej sytuacji z udziałem polityka i jednego z reporterów TVN24.

„Zapraszamy też do Radia Eska Rock… Dość tej autopromocji, bo zaraz zaczną mi krzyczeć słynne: ‘panie redaktorze, pan się ogarnie’. Ale skoro jesteśmy w TVN…” – rzucił ze sceny Zygmunt, wywołując natychmiastową reakcję publiczności i sieci.

Do tego wydarzenia nawiązywali

Była to bezpośrednia aluzja do ostrej wymiany zdań, do której doszło wcześniej między Karolem Nawrockim a dziennikarzem TVN24 Mateuszem Półchłopkiem podczas konferencji prasowej.

Przypomnijmy, że w tamtej sytuacji emocje sięgnęły zenitu, a polityk odpowiedział reporterowi w stanowczy sposób: „Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski”. Ten fragment szybko obiegł media i stał się jednym z szerzej komentowanych politycznych spięć ostatnich tygodni.

Teraz, gdy został przywołany na scenie muzycznej gali, reakcje były natychmiastowe i skrajne. Część widzów odebrała żart jako celny i rozładowujący atmosferę, inni uznali jednak, że tego typu polityczne przytyki nie powinny pojawiać się podczas wydarzenia rozrywkowego. Dyskusja przeniosła się do sieci, gdzie komentarze tylko podgrzały atmosferę wokół całej sytuacji.

Jedno jest pewne – ten moment sprawił, że o On Air Music Awards 2026 mówi się dziś nie tylko w kontekście muzyki, ale także sceny, która wyraźnie wyszła poza scenariusz.

To też może cię zainteresować: Anna Cieślak zabrała głos na temat swojego małżeństwa z Edwardem Miszczakiem. Nie przebierała w słowach

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Myślisz, że to dobra kryjówka? Złodzieje o niej wiedzą

O tym się mówi: Niepokojące wieści o Edycie Górniak. Chodzi o jej zdrowie