Jak informuje serwis „Super Express”, były minister sprawiedliwości i poseł PiS Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Budapeszt, gdzie ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W rozmowie z dziennikiem polityk stwierdził, że w stolicy Węgier dochodzi do siebie po chorobie. Jak przyznał, choć czuje się już lepiej, wciąż obawia się nawrotu choroby. Zaskoczył wyznaniem, co najchętniej robi na Węgrzech.
Życie nad Dunajem
Choć sytuacja polityczna wokół niego pozostaje napięta, Ziobro przekonuje, że ostatnio czuje się lepiej. Były szef resortu sprawiedliwości mówi, że jego codzienność w stolicy Węgier jest spokojna i dość monotonna.
„Chodzę na długie spacery, nie myślę o zdrowiu teraz za bardzo. Czuję się lepiej” – powiedział w rozmowie z „Super Expressem”. Polityk przyznaje jednak, że wciąż towarzyszy mu obawa przed nawrotem choroby nowotworowej.
Długa walka z chorobą
Problemy zdrowotne Ziobry zaczęły się pod koniec 2023 r. To wtedy lekarze zdiagnozowali u niego zaawansowanego raka przełyku. Guz miał kilka centymetrów, a choroba zdążyła już zaatakować węzły chłonne oraz żołądek.
Po diagnozie polityk niemal całkowicie wycofał się z życia publicznego i rozpoczął intensywne leczenie onkologiczne. Przechodził m.in. chemioterapię, a w marcu 2024 r. przeszedł wielogodzinną operację usunięcia większości przełyku i części żołądka. Zabieg był bardzo skomplikowany, a rekonwalescencja – długa i trudna.
W kolejnych miesiącach konieczne były także dodatkowe procedury medyczne, m.in. zabiegi poszerzania przełyku.
Spór z polskim wymiarem sprawiedliwości
Pobyt Ziobry na Węgrzech nie jest przypadkowy. Polityk wyjechał z Polski po tym, jak w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości sąd wydał wobec niego nakaz tymczasowego aresztowania. Na Węgrzech otrzymał azyl polityczny.
W ostatnim czasie pojawił się także inny problem. Sejm zdecydował o znacznym ograniczeniu jego uposażenia poselskiego. Według decyzji parlamentarnej polityk ma otrzymywać jedynie niewielką część wynagrodzenia.
Ziobro twierdzi jednak, że i tych pieniędzy nie widzi „Od pięciu miesięcy, od listopada 2025 roku, nie mam dostępu do żadnych środków na koncie” – przekonuje były minister.
To też może cię zainteresować: Rodzina Magdaleny Majtyki przerywa milczenie. Szwagier komentuje działania policji
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Właściciele nieruchomości muszą rozliczyć się do 15 marca. Inaczej grozi nawet 64 tys. zł kary
O tym się mówi: Marta Manowska zdradziła szczegóły. Wiadomo, co wydarzy się w "Sanatorium miłości"