Jak donosi serwis „Pomponik”, pierwsza rozprawa rozwodowa Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron nie przyniosła przełomu w sądzie, ale wywołała wyraźne emocje poza jego murami. Choć formalnych rozstrzygnięć jeszcze nie ma, spotkanie na korytarzu sądowym odcisnęło na obojgu wyraźne piętno. W czwartkowy wieczór muzyk przerwał milczenie, dając do zrozumienia, jak bardzo to wydarzenie wpłynęło na jego nastawienie i dalsze decyzje.
Rozwód Sandry Kubickiej i Alka Milwiw-Barona
O pierwszej rozprawie rozwodowej Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron zrobiło się głośno jeszcze zanim zapadły jakiekolwiek decyzje. Choć samo posiedzenie 25 lutego trwało zaledwie kilkanaście minut i – jak przekazali przedstawiciele stron – nie przyniosło przełomowych rozstrzygnięć, emocji nie brakowało poza salą sądową.
Według relacji mediów na miejscu doszło do nerwowej atmosfery. Baron miał pojawić się w budynku bocznym wejściem w towarzystwie ochrony, jednak nie uniknął wymiany zdań z żoną. Świadkowie mówią o napięciu, które było wyczuwalne na korytarzu, mimo krótkiego czasu trwania rozprawy.
Kubicka niemal od razu dała upust emocjom w mediach społecznościowych. Publikowała wymowne wpisy zarówno przed spotkaniem, jak i tuż po nim, nie pozostawiając wątpliwości, że dzień był dla niej trudny. Z kolei Baron milczał przez kilka godzin. Dopiero w czwartkowy wieczór przerwał ciszę, odnosząc się do sytuacji i pokazując, jak całe zdarzenie wpłynęło na niego prywatnie.
Sandra nie ukrywa irytacji
Po wyczerpującym dniu na sądowych korytarzach Sandra Kubicka postanowiła dać sobie chwilę wytchnienia – resztę dnia spędziła w domu. W sieci podzieliła się frustracją wobec dziennikarzy, którzy czekali w budynku, a aby oderwać myśli, włączyła dokument o Doda, która również miała trudne doświadczenia z mediami.
Następnego dnia modelka pokazała już jaśniejszą stronę – relacjonowała treningi z synem, publikowała wpisy promujące swoje projekty i produkty marki własnej. Serial o Rabczewskiej wywołał w niej refleksję – przyznała, że w wielu momentach widziała w niej siebie.
Dotyczyło to nie tylko medialnej presji, ale też życiowych wyborów uczuciowych: zarówno ona, jak i Doda, marzyły o prawdziwej miłości, lecz trafiały na nieuczciwych partnerów. Tymczasem z cienia milczenia wyłonił się już Aleksander Milwiw-Baron, który w końcu przerwał ciszę.
Muzyk przy okazji rozwodu postanowił nieco zmienić swój image. „Zmiany w głowie, zmiany na głowie. Nowy etap w życiu to symboliczny powód na nową fryzurę” – stwierdził, chwaląc się rozjaśnionymi pasmami.
To też może cię zainteresować: Ostatnie pożegnanie Edwarda Linde-Lubaszenko. Tak Trzaskowski pożegnał wybitnego aktora
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Waloryzacja namiesza w 500 plus. Tyle wyniosą wypłaty od marca
O tym się mówi: Popularny środek na skaleczenia może być podrobiony. GIF wydał pilne ostrzeżenie