Jak podaje portal "Pomponik", dni dzielą nas od trzeciej rocznicy tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Producent zginął w wypadku łodzi na jeziorze Kisajno. Jego ciało znaleziono dopiero po pięciu dniach od zdarzenia.

Piotr Woźniak-Starak i Agnieszka Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak poznał swoją przyszłą żonę w 2014 roku. Dziennikarka z miejsca skradła jego serce, choć na jej uczucie przyszło mu poczekać trochę dłużej. Ich związek przez długi czas pozostawał ich słodką tajemnicą, aż w końcu zdecydowali się podzielić ze światem swoim szczęściem.

Pobrali się w 2016 roku w bajecznej Wenecji. Mogli sobie na to pozwolić, bo Piotr wywodził się z bardzo majętnej rodziny. Wystarczy wspomnieć, że w prezencie ślubnym od jego rodziców otrzymali apartament na Manhattanie wart 30 milionów zł.

Niestety ich miłość nie miała szczęśliwego zakończenia. Producent zginął tragicznie na jeziorze Kisanjo 18 sierpnia 2019 roku, pozostawiając po sobie ogromną pustkę w życiu swoich najbliższych.

Agnieszka i Piotr Woźniak-Starak/YouTube @Jastrząb Post
Agnieszka i Piotr Woźniak-Starak/YouTube @Jastrząb Post

Piotr Woźniak-Starak pozostawił po sobie ogromny majątek

Piotr Woźniak-Starak nie tylko pochodził z bogatej rodziny, ale również sam potrafił sporo zarobić. Otworzył firmę producencką "Watchout Productions", która dzięki filmowym hitom przyniosła Piotrowi 75 milionów zł.

Majątek tragicznie zmarłego producenta obejmował również wiele nieruchomości i lusksowych pojazdów. Choć Piotr Woźniak-Starak i Agnieszka Woźniak-Starak przed ślubem podpisali intercyzę, to jej zapisy obowiązywały tylko w przypadku rozwodu. To właśnie do ukochanej producenta trafił cały jego majątek.

Agnieszka i Piotr Woźniak-Starak/YouTube @Uwaga! TVN
Agnieszka i Piotr Woźniak-Starak/YouTube @Uwaga! TVN

Spodziewaliście się tego?

To też może cię zainteresować: 27- latek poznał swoją narzeczoną na portalu randkowym dla dorosłych. Jest między nimi 47 lat różnicy wieku

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Polacy pozbywają się tych banknotów. Czasu zostało coraz mniej. Po 1 października nie będzie można nimi płacić

O tym się mówi: Niepokojąca sytuacja miała miejsce we Wrocławiu. Czy faktycznie miejska zieleń została podlana wodą z Odry