Paulina Smaszcz to dziennikarka, która zadebiutowała w 1993 roku jako prowadząca 30. Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie. Od tamtej pory jej kariera tylko nabierała rozpędu - nawiązała ona współpracę m.in. z takimi przedsięwzięciami jak TVP, TVN, PZU S.A., Microsoft czy Bayer.

Poza karierą dziennikarki, największe emocje wśród jej fanów wzbudzało oczywiście jej życie prywatne - a przede wszystkim kwestie miłosne. Kiedy we wrześniu 1994 roku poślubiła kolegę po fachu, Macieja Kurzajewskiego, ich związek szybko został okrzyknięty jednym z najbardziej udanych w polskim show-biznesie. Doczekali się także dwójki synów.

Jakiś czas temu sprawy się jednak skomplikowały, doprowadzając do wielu wpadek i pomyłek... Co się stało?

Koniec związku doprowadził do pasma nieporozumień

Chociaż Smaszcz i Kurzajewski uchodzili za naprawdę dobrany duet, to w 2020 roku ich wieloletnie małżeństwo dobiegło końca. Jak mówiła dziennikarka, nie czuła ona zainteresowania ze strony męża i ich relacje szybko stały się chłodne. Para rozwiodła się blisko 24 lata po ślubie, a Smaszcz postanowiła powrócić do swojego panieńskiego nazwiska.

Dziennikarka po rozwodzie jednak nie załamała się, a wręcz przeciwnie - zaczęła promienieć i niezwłocznie podejmowała się coraz to nowych projektów. Obecnie gwiazda zajmuje się m.in. projektem "Kobiety petardy", w którym przeprowadza wywiady z kobietami sukcesu oraz zachęca swoje pozostałe "siostry" do szczęśliwego, pełnego samoakceptacji życia.

Profil dziennikarki na Instagramie śledzony jest przez ponad 50 tysięcy internautów, którzy chętnie zapoznają się z treściami publikowanymi przez Smaszcz i wchodzą z nią w dialog. Niestety, nierzadko zdarzają się nieporozumienia... Co się stało?

Kiedy gwiazda rozstała się z Kurzajewskim i powróciła do swojego panieńskiego nazwiska, wielu Polaków było zaskoczonych i nie mogło przyzwyczaić się do zmiany. Chociaż od rozwodu pary i korekty nazwiska minął już rok, to wciąż zdarzają się z tego tytułu zabawne nieporozumienia...

źródło: Instagram/paulina.smaszcz

Na swoim Instagramie dziennikarka opublikowała bowiem zrzut ekranu komentarza, w którym jedna z internautek porównała ją do dziennikarki Kurzajewskiej, czyli... jej samej!

"Pani mi przypomina Kurzajewską" - brzmiał komentarz.

Gwiazda potraktowała te słowa z ogromnym dystansem i podzieliła się nimi ze swoimi fanami. Jak widać, dziennikarka jest bardzo wyrozumiała!

Zobacz także: Bartłomiej Kasprzykowski przenosi się pamięcią do jednego ze swoich ślubów. Ile razy aktor się żenił? "Tracę rachubę"

Może cię zainteresować: Urszula cierpi jako wdowa od niemal dwóch dekad. Cały ten czas czuje obecność męża

Pisaliśmy również o: Aleksandra Kwaśniewska ma wspaniałe wieści. Do córki byłego Prezydenta płyną gratulacje. Jednak jej mąż martwi się. O co chodzi