Ostatni odcinek "MasterChefa" wywołał prawdziwą burzę wśród fanów programu. Wielu z nich zbulwersowała eliminacja zawodnika, który zasłabł w trakcie konkurencji.

Mariusz Komenda nie dokończył gotowania, ponieważ zasłabł w trakcie przygotowywania posiłku. Mężczyzna trafił do szpitala. Niestety z tego powodu jury podjęło decyzję o usunięciu go z rozgrywki. Decyzja ta wzbudziła ogromny gniew widzów, którzy domagali się powtórki odcinka.

Teraz Mariusz Komenda odniósł się do tej sprawy na swoim Instagramie. Mężczyzna podkreślił, że nie ma żalu do jury "MasterChefa":

Poniżej chciałbym napisać, jak wyglada to z mojej perspektywy. Jestem bardzo zadowolony z mojego udziału w "MasterChefie", spełniłem swoje największe marzenie. Jadąc do Meksyku, nie można było spodziewać się innych warunków. Byłem świadomy, na co się decyduję. Niestety, mój organizm zareagował w taki sposób i nie mogłem kontynuować gotowania, dlatego po konsultacji z lekarzem, który cały czas był na planie, zrezygnowałem z dalszego udziału w konkurencji. Takie są reguły programu - nie wydałem dania i pożegnałem się z najwspanialszą kuchnią. Dziękuję wszystkim za troskę, ale nie zagrażało mi żadne niebezpieczeństwo. Nie żałuję ani chwili w programie i nie mam pretensji do nikogo.

Wielu fanów programu oburzył sposób, w jaki potraktowany został Mariusz Komenda. Oficjalny profil programu zalała fala negatywnych komentarzy. Teraz były uczestnik "MasterChefa" podziękował widzom, którzy wystąpili w jego obronie:

Bardzo dziękuję wam za wsparcie i troskę, jesteście kochani.

Warto sobie przypomnieć... Z PROGRAMU „MASTERCHEF” ZNIKA ULUBIONA GWIAZDA WIDZÓW

Na portalu "Życie" dowiesz się także... MĘŻCZYZNĘ POLIZAŁ PIES, LEKARZOM NIE UDAŁO SIĘ GO ODRATOWAĆ. BYŁ OKAZEM ZDROWIA

Portal "Życie" informuje również o... KUBA WOJEWÓDZKI UJAWNIŁ SWOJE ZAROBKI NA INSTAGRAMIE. TA SUMA ZWALA Z NÓG