Czy wysokość emerytury mogłaby zależeć od liczby dzieci i ich zarobków? Jak podaje serwis "Fakt", taki pomysł znalazł się w raporcie przygotowanym przez Stowarzyszenie Rozwój Plus. Projekt zakłada, że część składki emerytalnej odprowadzanej przez pracujących trafiałaby na konta emerytalne ich rodziców. Zwolennicy rozwiązania przekonują, że mogłoby ono wesprzeć przyszłych emerytów i jednocześnie zachęcić do posiadania większej liczby dzieci. Eksperci zwracają jednak uwagę na liczne wyzwania związane z wdrożeniem takiego systemu.
Część składki emerytalnej dla rodziców
Proponowana Emerytalna Składka Rodzinna nie zmieniałaby wysokości obowiązkowych składek odprowadzanych przez pracowników. Zmianie uległby natomiast sposób ich podziału.
Według założeń jedna czwarta składki emerytalnej byłaby przekazywana rodzicom osoby pracującej – po jednej ósmej dla każdego z nich. Pozostałe 75 proc. nadal zasilałoby indywidualne konto emerytalne pracownika.
Jeżeli żyje tylko jeden z rodziców, otrzymywałby całą przewidzianą część składki. W sytuacji śmierci obojga rodziców środki pozostawałyby na koncie osoby, która je wypracowała.
Jak miałaby wzrosnąć emerytura?
Pieniądze przekazywane przez pracujące dzieci zwiększałyby kapitał emerytalny rodziców. Dodatkowe środki byłyby uwzględniane przy corocznym przeliczeniu świadczenia, podobnie jak obecnie dzieje się w przypadku emerytów, którzy po przejściu na emeryturę nadal odprowadzają składki.
Oznacza to, że wysokość świadczenia mogłaby stopniowo rosnąć wraz z kolejnymi wpłatami. Nawet jeśli dziecko zakończy aktywność zawodową, wcześniej zgromadzony kapitał pozostałby zapisany na koncie rodzica.
Ile mogliby zyskać rodzice?
Skala korzyści zależałaby przede wszystkim od wynagrodzenia dziecka oraz liczby dzieci odprowadzających składki.
Przykładowe wyliczenia pokazują, że po 20 latach przekazywania części składki rodzic dziecka zarabiającego płacę minimalną mógłby otrzymywać około 127 zł brutto więcej miesięcznie. Przy wynagrodzeniu wynoszącym 12 tys. zł brutto dodatkowa kwota mogłaby wzrosnąć do około 316 zł miesięcznie.
W rodzinach z dwojgiem lub większą liczbą pracujących dzieci wartość dodatkowego świadczenia byłaby odpowiednio wyższa, ponieważ każda osoba odprowadzałaby swoją część składki.
Projekt przewiduje również rozwiązanie dla osób bezdzietnych. W takim przypadku część składki byłaby przekazywana ich żyjącym rodzicom. Jednocześnie zaproponowano mechanizm ochronny – po ukończeniu 50. roku życia przekazywana część składki stopniowo wracałaby na indywidualne konto ubezpieczonego, aż do osiągnięcia pełnych 100 proc. po ukończeniu 60 lat.
To też może cię zainteresować: Marta i Karol Nawroccy pojawili się na koncercie TVP. Zaskoczyli swoim wyglądem
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Podpis nie zawsze wystarczy, by testament był ważny. Ten błąd może przekreślić ostatnią wolę
O tym się mówi: Samolot runął na ziemię. Zginęli wszyscy na pokładzie