Jak informuje serwis „Super Express”, choć rola pierwszej damy w Polsce pozostaje nieformalna, zainteresowanie jej aktywnością i wizerunkiem nie słabnie. Najnowszy sondaż pokazuje jednak wyraźnie, że sympatia opinii publicznej nie idzie w parze z chęcią finansowania tej funkcji — większość Polaków sprzeciwia się pomysłowi wypłacania jej wynagrodzenia.
Co z pensją pierwszej damy?
Choć pierwsza dama w Polsce nie pełni formalnej funkcji państwowej, jej rola od lat budzi duże zainteresowanie opinii publicznej. Towarzyszy prezydentowi podczas najważniejszych wydarzeń, angażuje się w inicjatywy społeczne i reprezentuje kraj także na arenie międzynarodowej — a wszystko to bez wynagrodzenia.
Mimo powracających pomysłów, by tę sytuację zmienić, najnowszy sondaż pokazuje, że Polacy pozostają w tej kwestii podzieleni, z lekką przewagą przeciwników finansowania tej roli z publicznych środków.
Dyskusja o pensji dla pierwszej damy ponownie nabrała tempa po złożeniu petycji do Sejmu. Zakłada ona, że małżonka prezydenta otrzymywałaby wynagrodzenie odpowiadające jej wcześniejszym zarobkom. W przypadku obecnej pierwszej damy, Marty Nawrockiej, oznaczałoby to około 5,5 tys. zł brutto miesięcznie — tyle zarabiała przed objęciem tej roli, pracując przez lata w służbach celnych i administracji skarbowej.
Co myślą o tym Polacy?
Zwolennicy tego rozwiązania podkreślają, że działalność pierwszej damy wiąże się z rezygnacją z kariery zawodowej i realnym zaangażowaniem w sprawy publiczne, w tym działalność charytatywną i społeczną. Przykładem jest fundacja „Blisko Ludzkich Spraw”, którą Nawrocka powołała, by wspierać inicjatywy pomocowe i edukacyjne.
Jednak wyniki badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” pokazują, że społeczne poparcie dla takiego rozwiązania jest ograniczone. Przeciw wypłacaniu pensji pierwszej damie opowiedziało się 51 proc. respondentów, podczas gdy 49 proc. badanych byłoby za wprowadzeniem takiego świadczenia. Różnica jest niewielka, ale wskazuje, że temat wciąż budzi emocje i dzieli opinię publiczną niemal po równo.
Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków, a maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3 proc. Wyniki pokazują, że choć rola pierwszej damy jest zauważana i doceniana, wielu obywateli nie widzi potrzeby jej formalnego wynagradzania.
To też może cię zainteresować: Naukowcy wyliczyli, kiedy Ziemia przestanie nadawać się do życia. Koniec życia nastąpi wcześniej, niż zakładano
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Burza w „Sanatorium miłości”. Henryk znów zaskoczył decyzją
O tym się mówi: Edward Miszczak nie przebierał w słowach. Tak mówi o Filipie Chajzerze