Filip Chajzer z powodzeniem wykorzystał popularność ojca, Zygmunta, by pojawić się w show-biznesie. Obecnie jest prowadzącym „Dzień dobry TVN”.

Filip to osoba, która ma na swoim koncie wiele wpadek wizerunkowych, m.in. sytuację, w której publicznie obiecał, że adoptuje dwa psy. Gdy wyszło na jaw, że zwierzęta dalej są w schronisku, tłumaczył się, że… nie uzgodnił tego z partnerką.

Niedawno podczas wywiadu z czarnoskórym sportowcem w „Dzień dobry TVN” pytał, czy dziewczyny faktycznie lubią brąz. Następnie pojawił się w śniadaniówce z małpką, której miejsce zdecydowanie nie jest w studiu telewizyjnym.

Zobacz także: POLKA LAUREATKĄ NAGRODY NOBLA! WIELKI SUKCES NASZEJ RODACZKI!

Tym razem jego ojciec, Zygmunt Chajzer, który w mediach kojarzony jest często jako „twarz proszków do prania”, postanowił wykorzystać tę łatkę i wypuścił własną linię proszków i płynów do prania.

Filip Chajzer poinformował o tym fanów na Facebooku, dodając, że pomysł oraz projekt pudełka należą do niego. Ogłosił konkurs na najlepsze zdjęcie z proszkiem.

Nagrodą w konkursie miały być pralka i zapas Mr. Ziggiego na cały rok. Dodał, że o wygranej zdecydują razem z ojcem.

„Zainspirowany kartonowym Zygmuntem z Lidla ogłaszam konkurs na najlepsze zdjęcie z proszkiem albo płynem Mr. ZIGGI. Do wygrania pralka (ojciec wnosi tylko na parter) i zapas Ziggiego na cały rok. W składzie komisji jury: Zygmunt, Filip i kot ZONK.”

Konkurs został rozstrzygnięty w poniedziałek. Najlepszym zdjęciem według Chajzerów okazała się fotografia nagiej kobiety, która jest zasłonięta opakowaniem proszku Mr. Ziggi.

Filip Chajzer dodał zdjęcie w osobnym poście, a podpis, którym je opatrzył, wywołał burzę.

„A mówił, że bielsze nie będzie. Ach ten Mr. ZIGGI. Agnieszka Mogilewska gratuluję! Wygrywasz pralkę i zapas ZIGGIEGO na cały rok. NIECH WYSTRZELI GEJZER BIELI. Jak wasze wrażenia z prania?” – „zażartował” Chajzer.

Zobacz także: MASZ MNIEJ NIŻ 5 ZŁ? STAĆ CIĘ NA DOM WE WŁOSZECH!

Wiele osób poczuło się zniesmaczonych opisem prezentera. Pojawiło się sporo komentarzy w stylu „Obrzydliwe. Prostactwo we krwi”.

Osoby, które uważnie obserwowały konkursowy post, zwróciły uwagę na pewien bardzo ważny szczegół.

„Gratulacje dla Pani, fajne zdjęcie, tylko wg. regulaminu konkurs był do 18, a Pani wstawiła zdjęcie po czasie, więc chyba nie powinna być brana pod uwagę, czy się mylę?”, „Zdjęcie było dodane po czasie, nie powinno być brane pod uwagę!”, „Udziału nie brałem, ale regulamin to regulamin” – pisały.

Część obserwatorów Chajzera skomentowała także palec osoby, która trzyma proszek przed kobietą.

„No to ja podziękuję za taki proszek, bo jeszcze mi takie małe co nie co wyskoczy”, „Super fajna pomysłowa fotka, gratuluję wygranej. Ale to też jedno z tych zdjęć, na które trzeba spojrzeć jeszcze raz” – komentowali fani.

Filip – w swoim stylu – nie przyznał się do błędu, ale skomentował już całą sytuację. Obiecał, że wyśle pralkę i detergenty fance, która rozebrała się dla wygranej, a także jej mężowi, który jest „nowym regulaminowym i zupełnie antyseksistowskim zwycięzcą”.

Zygmunt Chajzer reklamuje swój proszek jako pierwszy środek do dezynfekcji prania. Prawdopodobnie zapomniał o istnieniu m.in. takich produktów, jak Sanytol czy Clovin Septon.

Ekologiczność proszku, który reklamuje Chajzer, polega na biodegradowalności. Warto zauważyć, że według rozporządzenia Unii Europejskiej każdy detergent i środek czystości ma być biodegradowalny – czyli jego proszek nie różni się pod tym względem od innych.

Zobacz także: PKO WPROWADZA NOWĄ USŁUGĘ DLA KLIENTÓW. CZY WIESZ, CO TO JEST E-TOŻSAMOŚĆ?

Internauci wymyślili już nawet hashtag, którym kwitują wizerunkowe wpadki Chajzera: #filipprzestań.

Źródło: „pudelek.pl”, informacja własna