Nie od dziś wiadomo, że kolekcjonerzy są gotowi zapłacić wiele za brakujące elementy swoich zbiorów. Jakiś czas temu głośno było o karcie Pokémon, która kosztowała 60 tysięcy dolarów. Okazuje się, że nie był to rekord!

Karty Pokémon biją rekordy popularności – i cen – wśród ich fanów. Najpierw jedna z nich została sprzedana za 60 tysięcy dolarów i zaginęła na poczcie, a teraz…

Dom aukcyjny Weiss w Nowym Jorku zaoferował kolejną cenną kartę, za którą zwycięzca aukcji zapłacił 195 tysięcy dolarów – ponad 750 tysięcy złotych.

Karta pochodzi z 1998 roku, a jej nazwa to „Pikachu Illustrator”.

Dom aukcyjny opisuje ją: „Choć poprawna nazwa to PokémonIllustrator, potocznie kartę określa się jako Pikachu Illustrator, ze względu na obrazek”.

Na kartoniku narysowano Pikachu, który trzyma pędzle.

Jak podaje Interia, cena karty wynika z faktu, że nigdy nie była sprzedawana. Została przygotowana jako nagroda w konkursie ilustratorskim, który organizował magazyn CoroCoro Comic w styczniu 1998 roku.

Konkurs trwał dwa lata, a w trakcie tego okresu wręczono zwycięzcom jedynie 39 kart.

Istnieje organizacja, która zajmuje się nadawaniem kartom ocen jakościowych – PSA Card. Oficjalnie udało się zidentyfikować tylko 10 ze stworzonych 39 kart. Należy uważać na podróbki – a tych nie brakuje.

„Ta karta uznawana jest za najrzadszy pojedynczy egzemplarz. To jedyny wariant, który posiada słowo Illustrator na górze oraz pióro w prawnym dolnym rogu” – tłumaczą eksperci z domu aukcyjnego.

Ilustrację na przedniej części karty wykonała Atsuko Nishida, która odpowiada też m.in. za stworzenie Bulbasaura.

W ostatnim czasie zbieranie kart Pokémon stało się niezwykle popularne. Poprzednia karta „Pikachu Illustrator” była sprzedana w 2013 roku za 55 tys. dolarów – ok. 212 tys. zł.

Niezwykle ważna informacja. Jak zachowali się europosłowie? REZOLUCJA W SPRAWIE UGANDY. JAK GŁOSOWALI POLSCY EUROPOSŁOWIE?

Wiemy, jak pomóc środowisku? EKSPERCI OPRACOWALI „ODKURZACZ” WYŁAWIAJĄCY ŚMIECI Z RZEK. CZY BĘDZIE TO „ZŁOTY ŚRODEK” W WALCE Z ZANIECZYSZCZENIEM ŚRODOWISKA?

Martyna Piotrowska