Jak podaje serwis "Świat Gwiazd", podczas inauguracji tegorocznej trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską” w Bielsku-Białej nie zabrakło emocji. Jedną z największych gwiazd wieczoru była Maryla Rodowicz, która jak zwykle przyciągnęła uwagę publiczności energicznym występem. Tym razem jednak o artystce zrobiło się głośno nie tylko za sprawą koncertu.
Maryla Rodowicz zabrała głos i zaliczyła wpadkę
Po zejściu ze sceny wokalistka udzieliła krótkiego wywiadu, w którym chciała nawiązać do sukcesów polskich tenisistek. W emocjach pomyliła jednak nazwiska Igi Świątek i Mai Chwalińskiej, tworząc nieistniejące połączenie. Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych i stało się tematem licznych komentarzy.
Rodowicz postanowiła odnieść się do całej sytuacji. W opublikowanym później nagraniu wyjaśniła, że za pomyłką stało zwykłe zmęczenie po intensywnym koncercie i napiętym harmonogramie. Artystka podkreśliła, że chciała wyróżnić zarówno Igę Świątek, jak i Maję Chwalińską, której ostatnie występy wzbudziły duże zainteresowanie kibiców.
Tak podsumowała swoją wpadkę
Najbardziej zapamiętanym fragmentem jej wyjaśnień były słowa: „Matko, pożeniłam Maję z Igą”. W ten sposób piosenkarka z humorem podsumowała własną wpadkę, jednocześnie przepraszając obie sportsmenki za nieporozumienie.
Gwiazda przyznała również, że tegoroczne lato jest dla niej wyjątkowo pracowite. Mimo licznych koncertów i późnych powrotów do domu nie traci dobrego nastroju. Całą sytuację potraktowała z dystansem, życząc tenisistkom kolejnych sukcesów na światowych kortach.
Choć przejęzyczenie wywołało spore zainteresowanie mediów, reakcja Maryli Rodowicz pokazała, że nawet niezręczną pomyłkę można obrócić w żart i zakończyć sprawę z klasą.
To też może cię zainteresować: 15 minut i było po wszystkim. Nagranie z Dolnego Śląska poruszyło internautów
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ulewa zamieniła ulice w potoki. Strażacy ratują, co się da
O tym się mówi: Takie ciśnienie może być alarmem. Przy tych objawach nie wolno czekać