Ma duże, aksamitne liście pokryte delikatnym meszkiem, a latem rozwija szerokie kwiatostany z fioletowo-różowym środkiem i jaśniejszym obrzeżeniem. Hortensja kosmata może dorastać nawet do kilku metrów i stać się prawdziwą ozdobą ogrodu. Początek października to jeszcze dobry moment na jej posadzenie, ale trzeba wybrać właściwe stanowisko i zabezpieczyć młody krzew przed pierwszą zimą.
Hortensje od lat należą do najchętniej sadzonych krzewów ozdobnych. W polskich ogrodach królują przede wszystkim odmiany bukietowe i ogrodowe. Jeśli jednak szukasz czegoś mniej oczywistego, warto zwrócić uwagę na hortensję kosmatą (Hydrangea aspera).
Już same liście sprawiają, że trudno pomylić ją z inną rośliną. Są duże, miękkie w dotyku i delikatnie owłosione. Największe wrażenie robi jednak w okresie kwitnienia. RHS opisuje jej kwiatostany jako płaskie, z drobnymi fioletowymi kwiatami płodnymi otoczonymi większymi kwiatami w odcieniach bieli, różu lub purpury.
Hortensja kosmata może stać się ogromnym krzewem
Przed posadzeniem warto dobrze wybrać miejsce. To nie jest niewielka roślina, którą po kilku latach łatwo przeniesiemy w inne miejsce.
W zależności od odmiany hortensja kosmata może osiągać około 2,5–4 metrów wysokości i nawet 2,5 metra szerokości. Niektóre odmiany są bardziej kompaktowe, ale nadal potrzebują sporo przestrzeni.
Najlepiej więc nie wciskać jej pomiędzy inne szybko rosnące krzewy. Po kilku sezonach może je zacienić i zdominować rabatę.
Za to posadzona jako soliter, przy ścianie domu albo w głębi większej rabaty potrafi stworzyć bardzo efektowne tło.
Jesień to dobry moment na sadzenie, ale nie warto zwlekać
WP Dom wskazuje pierwszą połowę października jako korzystny termin na jesienne sadzenie hortensji kosmatej. Ziemia jest jeszcze nagrzana po lecie, a częstsze opady ograniczają ryzyko szybkiego przesuszenia świeżo posadzonego krzewu. Roślina ma dzięki temu czas na rozpoczęcie ukorzeniania przed nadejściem silniejszych mrozów.
Nie warto jednak przeciągać tego terminu w nieskończoność.
Jeśli w danym regionie zapowiadane są już silne przymrozki albo gleba jest bardzo zimna i podmokła, bezpieczniejszym rozwiązaniem może być odłożenie sadzenia do wiosny. Szczególnie młody egzemplarz potrzebuje czasu, aby zadomowić się w nowym miejscu.
Nie sadź jej w pełnym, palącym słońcu
Najlepsze będzie miejsce półcieniste i osłonięte, zwłaszcza od silnego wiatru.
RHS podaje, że Hydrangea aspera dobrze rośnie w półcieniu. Może poradzić sobie również na stanowisku słonecznym, pod warunkiem że gleba stale zachowuje odpowiednią wilgotność.
W praktyce warto więc unikać miejsca, w którym przez cały dzień świeci ostre południowe słońce, szczególnie jeśli ziemia szybko wysycha.
Dobrym wyborem może być wschodnia lub zachodnia część ogrodu, miejsce przy wysokim żywopłocie albo stanowisko, na którym krzew będzie miał słońce rano, a później lekki cień.
Ziemia powinna być wilgotna, ale nie podmokła
To jeden z najważniejszych warunków powodzenia.
Hortensja kosmata lubi podłoże żyzne, bogate w materię organiczną, wilgotne, ale dobrze przepuszczalne. Stałe zaleganie wody wokół korzeni nie jest dobrym rozwiązaniem.
WP zaleca przygotowanie dołka o szerokości i głębokości około 40–50 cm oraz wzbogacenie podłoża dojrzałym kompostem. Źródło sugeruje również lekko kwaśne podłoże. Warto jednak dodać, że RHS określa wymagania gatunku szerzej – hortensja kosmata może rosnąć zarówno w glebie kwaśnej, jak i obojętnej, a niektóre jej odmiany tolerują nawet podłoże zasadowe. W
Nie trzeba więc za wszelką cenę doprowadzać ziemi do bardzo niskiego pH.
Znacznie ważniejsze są wilgotność, przepuszczalność oraz zawartość próchnicy.
Przed sadzeniem zrób jedną prostą rzecz
Jeżeli sadzonka została kupiona w doniczce, przed wyjęciem warto dobrze nawodnić bryłę korzeniową.
Można zanurzyć pojemnik w wodzie na kilkanaście minut albo obficie go podlać. Dzięki temu suche korzenie nie trafią od razu do nowego podłoża.
Roślinę umieszczamy następnie na podobnej głębokości, na jakiej rosła w donicy. Zbyt głębokie sadzenie nie pomoże jej lepiej przetrwać zimy, a może pogorszyć warunki wokół szyjki korzeniowej.
Po zasypaniu dołka ziemię lekko dociskamy i bardzo obficie podlewamy.
Jesienią także nie należy zapominać o wodzie. Jeśli przez kolejne tygodnie będzie sucho, świeżo posadzony krzew nadal wymaga podlewania.
Po posadzeniu zabezpiecz korzenie
Pierwsza zima jest szczególnie ważna dla młodego krzewu.
WP zaleca po pierwszych przymrozkach zabezpieczenie podstawy hortensji warstwą kory lub innym materiałem ściółkującym. Młodą roślinę w chłodniejszym rejonie można dodatkowo zabezpieczyć białą agrowłókniną, szczególnie jeśli rośnie w miejscu narażonym na mroźny i wysuszający wiatr.
Sama hortensja kosmata nie jest wyjątkowo delikatnym gatunkiem. RHS przyznaje jej odporność H5, odpowiadającą w brytyjskiej klasyfikacji mniej więcej temperaturom od -15 do -10°C. Trzeba jednak pamiętać, że realna odporność zależy również od odmiany, długości mrozu, wilgotności podłoża i tego, czy roślina zdążyła się dobrze ukorzenić.
Dlatego zabezpieczenie świeżo posadzonego egzemplarza ma znacznie większy sens niż otulanie każdej wieloletniej hortensji grubymi warstwami materiału.
Jesienią nie chwytaj od razu za sekator
Przy tej hortensji łatwo popełnić błąd, traktując ją podobnie jak hortensję bukietową.
Hortensja kosmata nie wymaga corocznego mocnego cięcia. RHS zaleca przede wszystkim minimalne cięcie wiosną – usunięcie martwych, uszkodzonych oraz nadmiernie wydłużonych pędów.
Dlatego świeżo posadzonego jesienią krzewu nie warto radykalnie skracać tylko po to, żeby „lepiej przezimował”.
Wiosną najpierw należy ocenić, które fragmenty rzeczywiście ucierpiały od mrozu, i dopiero wtedy wykonać korektę.
Największą nagrodę zobaczysz latem
Hortensja kosmata nie tworzy typowych kulistych kwiatostanów znanych z wielu hortensji ogrodowych.
Jej kwiaty przypominają bardziej rozłożyste koronkowe talerze. W środku znajdują się drobne kwiaty w odcieniach fioletu, a na obrzeżach większe i jaśniejsze. W połączeniu z wielkimi, aksamitnymi liśćmi dają efekt, którego trudno nie zauważyć.
Kwitnienie przypada przede wszystkim na późne lato, choć dokładny termin zależy od odmiany i warunków.
Jeśli więc klasyczne hortensje już ci się opatrzyły, początek października może być ostatnim dobrym momentem w tym sezonie na posadzenie hortensji kosmatej. Zapewnij jej półcień, wilgotną i przepuszczalną ziemię oraz ochronę podczas pierwszej zimy. Po kilku sezonach niepozorna sadzonka może zmienić się w jeden z najbardziej efektownych krzewów w całym ogrodzie.Wygląda zupełnie inaczej niż popularne hortensje bukietowe.
To też może cię zainteresować: Córka pożyczyła moje oszczędności, bo podobno groziła jej utrata mieszkania. Kilka dni później listonosz przyniósł przesyłkę, której nie zdążyła ukryć
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: GIS pilnie ostrzega przed popularnym produktem. Szczególnie narażone są dzieci