Aktorka zmarła 6 października 2026 roku w swoim domu w Los Angeles. Miała 102 lata. Jej kariera zaczęła się od niezwykłego sukcesu – już za pierwszą rolę filmową, u boku Marlona Brando w „Na nabrzeżach”, otrzymała Oscara. Później zachwyciła widzów m.in. w słynnym thrillerze Alfreda Hitchcocka „Północ, północny zachód”.
Świat kina żegna Evę Marie Saint. Informację o śmierci aktorki potwierdził jej przedstawiciel Jeff Sanderson. Gwiazda odeszła we wtorek, 6 października, w swoim domu w Los Angeles. Według przekazanych informacji zmarła z przyczyn naturalnych. Była w otoczeniu najbliższych.
Jeszcze przez ostatnie lata pozostawała jednym z najważniejszych żyjących symboli dawnego Hollywood. Jej kariera obejmowała film, teatr i telewizję i trwała przez kilka dekad.
Pierwszy film od razu przyniósł jej Oscara
Historia kariery Evy Marie Saint jest wyjątkowa. Zanim trafiła na wielki ekran, występowała w teatrze i rozwijającej się wówczas amerykańskiej telewizji.
Przełom nastąpił w 1954 roku, gdy otrzymała rolę Edie Doyle w dramacie Elii Kazana „Na nabrzeżach”. Jej ekranowym partnerem był Marlon Brando.
Debiut okazał się spektakularnym sukcesem. Za tę rolę Saint zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Sam film został jednym z największych triumfatorów ceremonii, zdobywając m.in. statuetki za najlepszy film, reżyserię i główną rolę męską.
Dla młodej aktorki był to początek międzynarodowej kariery.
Alfred Hitchcock zobaczył w niej zupełnie inną kobietę
Kilka lat później Eva Marie Saint otrzymała jedną z najbardziej pamiętnych ról w swoim dorobku.
W 1959 roku Alfred Hitchcock obsadził ją jako tajemniczą Eve Kendall w „Północ, północny zachód”. Na ekranie partnerował jej Cary Grant.
Rola była zupełnie inna od tej, za którą dostała Oscara. Zamiast delikatnej i skromnej Edie widzowie zobaczyli elegancką, pewną siebie i niejednoznaczną kobietę uwikłaną w szpiegowską intrygę.
Film do dziś należy do najbardziej rozpoznawalnych dzieł Hitchcocka, a kreacja Saint stała się jednym z symboli jej kariery.
Grała u boku największych gwiazd
Eva Marie Saint występowała później w wielu znaczących produkcjach.
Zagrała m.in. w „Exodusie”, „A Hatful of Rain”, „Grand Prix”, „36 Hours” oraz komedii „The Russians Are Coming, the Russians Are Coming”. Pracowała z takimi reżyserami jak Elia Kazan, Alfred Hitchcock, Otto Preminger czy John Frankenheimer.
Jej kariera nie ograniczała się jednak do kina.
Aktorka regularnie wracała do telewizji, a w 1990 roku otrzymała nagrodę Emmy za rolę w miniserialu „People Like Us”. W późniejszych latach młodsza publiczność mogła zobaczyć ją chociażby w „Superman: Powrót”, gdzie wcieliła się w Marthę Kent, adopcyjną matkę Supermana.
Karierę godziła z życiem rodzinnym
Mimo ogromnego sukcesu Saint nie podporządkowała całego życia Hollywood.
Była żoną reżysera telewizyjnego Jeffreya Haydena. Pobrali się w 1951 roku i pozostali małżeństwem aż do jego śmierci w 2016 roku – przez 65 lat. Doczekali się dwojga dzieci.
Aktorka wielokrotnie ograniczała liczbę przyjmowanych ról, ponieważ chciała mieć czas dla rodziny. Nie przeszkodziło jej to jednak stworzyć kariery, która trwała przez niemal całe dorosłe życie.
W wieku 93 lat pojawiła się jeszcze na Oscarach
Jednym z ostatnich głośnych publicznych wystąpień aktorki była ceremonia rozdania Oscarów w 2018 roku.
Eva Marie Saint miała wówczas 93 lata. Pojawiła się na scenie i wręczała nagrodę za najlepsze kostiumy. Jej występ został ciepło przyjęty przez publiczność, dla której była już wówczas żywą legendą kina.
Po tym okresie coraz rzadziej uczestniczyła w publicznych wydarzeniach.
Jej późniejsze role obejmowały m.in. film „Winter’s Tale” z 2014 roku oraz pracę głosową. Przez dekady udało jej się pozostać aktywną zawodowo znacznie dłużej niż większości gwiazd jej pokolenia.
Odeszła jedna z ostatnich gwiazd złotej ery Hollywood
Eva Marie Saint urodziła się 4 lipca 1924 roku w Newark w stanie New Jersey. Początkowo nie planowała wielkiej kariery filmowej. Studiowała w Bowling Green State University, a później rozwijała warsztat aktorski m.in. w słynnym Actors Studio.
Z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek swojego pokolenia.
Największy paradoks jej kariery polega na tym, że do historii kina przeszła już przy pierwszej dużej roli. Oscar za „Na nabrzeżach” mógł pozostać jednorazowym sukcesem, ale kolejne dziesięciolecia pokazały, że Saint potrafiła odnaleźć się zarówno w poważnym dramacie, thrillerze Hitchcocka, jak i późniejszym kinie oraz telewizji.
Eva Marie Saint zmarła 6 października 2026 roku w wieku 102 lat. Pozostawiła po sobie role, które należą dziś do klasyki światowego kina – przede wszystkim Edie Doyle z „Na nabrzeżach” i Eve Kendall z „Północ, północny zachód”.
To też może cię zainteresować: GIF wstrzymał lek w całej Polsce. Decyzja obejmuje wszystkie serie tej wersji preparatu
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Próba porwania 5-latka w Polsce. To dzieci uratowały kolegę