Nie przypomina tradycyjnego cmentarnego lampionu – podstawą kompozycji jest metalowa patelnia, na której znalazły się pierogi, miniaturowe kuchenne akcesoria i szklana czasza ze świecą. Autorka znicza chciała w ten sposób nawiązać do tego, z czym Jakubiak był kojarzony przez całe zawodowe życie. Minęło już ponad rok od śmierci kucharza, ale jego grób wciąż odwiedzają osoby, które chcą symbolicznie uczcić jego pamięć.


Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku w wieku 41 lat. Informację o jego odejściu przekazali bliscy. Popularny kucharz i juror programów z rodziny „MasterChef” przez wiele miesięcy publicznie opowiadał o walce z rzadkim nowotworem jelita cienkiego i dwunastnicy.


Ponad rok później pamięć o nim pozostaje żywa. Na początku października 2026 roku na jego grobie pojawił się przedmiot, który trudno pomylić ze zwykłym zniczem.


Znicz wygląda jak mała kulinarna scena


Autorką nietypowej dekoracji jest Magda Kroc, prowadząca na Facebooku profil ZNIC. Tworzy ona spersonalizowane znicze poświęcone znanym osobom, dopasowując ich formę do życia, twórczości lub zainteresowań zmarłych.


W przypadku Tomasza Jakubiaka wybór motywu był oczywisty – gotowanie.


Podstawą całej kompozycji jest metalowa patelnia z rączką. Na niej umieszczono wykonane z dużą dbałością o szczegóły pierogi. Ich powierzchnia została przygotowana tak, aby wyglądały, jakby były pokryte masłem lub okrasą.


Na tym jednak nie koniec.


Wśród elementów dekoracji znajdują się także miniaturowe kuchenne akcesoria, metalowy widelec oraz dodatki przypominające maliny i kleksy śmietany. W centrum ustawiono niebieską, kulistą szklaną czaszę, wewnątrz której umieszczono świecę.


Całość bardziej przypomina niewielkie danie przygotowane przez kucharza niż klasyczny cmentarny lampion.


„Dla Ciebie, amigo”


Zdjęcie niezwykłego znicza pojawiło się również na profilu jego autorki. Towarzyszyła mu krótka dedykacja: „Dla Ciebie, amigo...”.


Forma pamiątki nie jest przypadkowa. Gotowanie było najważniejszą częścią zawodowego życia Tomasza Jakubiaka. Przez lata pojawiał się w programach kulinarnych, a szeroka publiczność znała go m.in. jako jurora „MasterChefa” oraz „MasterChefa Nastolatki”.


Także sam nagrobek kucharza nawiązuje do jego pasji. Widnieje na nim zdanie: „Jedzenie to język szczęścia i miłości”, podpisane nazwiskiem Tomasza Jakubiaka.


Nowy znicz wpisuje się więc w symbolikę, która już wcześniej pojawiała się przy jego miejscu spoczynku.


To nie pierwszy kulinarny symbol na jego grobie


Już kilka miesięcy po pogrzebie uwagę odwiedzających przyciągał biały emaliowany garnek ustawiony przy grobie.


Umieszczono na nim słowa „Rozgryzaj w spokoju Tomuś!”, będące nawiązaniem do programu „Jakubiak rozgryza”. Na grobie pojawiła się także drewniana łyżka z osobistą dedykacją.


Po ustawieniu stałego pomnika garnek pozostał jednym z charakterystycznych elementów miejsca pamięci. Obok pojawiają się kwiaty, znicze oraz osobiste pamiątki pozostawiane przez rodzinę i odwiedzających.


Teraz dołączyła do nich patelnia-znicz z pierogami.

Tomasz Jakubiak sam mówił o swojej chorobie


Kucharz poinformował o diagnozie we wrześniu 2024 roku. Od tego czasu regularnie dzielił się z obserwatorami informacjami o swoim leczeniu.


Choroba była już w zaawansowanym stadium. Jakubiak leczył się najpierw w Polsce, później także za granicą. W grudniu 2024 roku wyjechał do Izraela, gdzie podjął kolejną terapię. W kwietniu 2025 roku, po pogorszeniu stanu zdrowia, został przetransportowany do kliniki w Atenach. Tam zmarł 30 kwietnia.


Rodzina żegnała go jako męża, ojca i człowieka, którego życie było mocno związane z innymi ludźmi oraz wspólnym stołem.


Jego pogrzeb również wyglądał inaczej niż zwykle


Ostatnie pożegnanie Tomasza Jakubiaka odbyło się 13 maja 2025 roku w Warszawie. Po mszy w kościele św. Ignacego urna z jego prochami została złożona na Cmentarzu Komunalnym Północnym.


Zgodnie z życzeniem kucharza uczestnicy ceremonii nie przyszli ubrani wyłącznie na czarno. Rodzina poprosiła o jasne i kolorowe stroje. Kolory pojawiły się również w kwiatach oraz innych elementach pożegnania.


Do grobu włożono ponadto przedmioty szczególnie z nim kojarzone – m.in. jego biały fartuch oraz bransoletki, które często nosił.


Pamięć o kucharzu wciąż jest żywa


Od śmierci Tomasza Jakubiaka minęło już ponad 17 miesięcy, ale jego miejsce spoczynku nadal odwiedzają bliscy, przyjaciele i fani.


Nietypowy znicz przygotowany przez Magdę Kroc jest kolejnym tego przykładem. Zamiast przypadkowej dekoracji powstała mała kulinarna kompozycja, której znaczenie można zrozumieć już po pierwszym spojrzeniu.


Patelnia, pierogi, widelec i płomień zamknięty pod niebieskim szkłem bezpośrednio nawiązują do największej pasji Tomasza Jakubiaka. To właśnie gotowanie przez lata było jego znakiem rozpoznawczym – i ten motyw nadal pojawia się w pamiątkach pozostawianych przy jego grobie.

To też może cię zainteresować: GIF wstrzymał lek w całej Polsce. Decyzja obejmuje wszystkie serie tej wersji preparatu

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Popularny polski bank wprowadza duże zmiany. Klienci powinni o tym wiedzieć