W 2016 roku aktor przeszedł rozległy zawał serca, a jego stan był tak ciężki, że doszło do zatrzymania krążenia. Sam mówił później, że przez około 10 minut znajdował się w stanie określanym przez niego jako „śmierć kliniczna”. Najbardziej niepokojące jest jednak to, co wydarzyło się wcześniej. Gdy wieczorem poczuł się źle, nie wezwał od razu pomocy. Liczył, że po prostu prześpi noc i rano będzie lepiej.
Adam Ferency 5 października skończył 75 lat. Aktor znany z dziesiątek filmów, seriali i spektakli teatralnych od lat opowiada bez upiększeń o jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. W lutym 2016 roku przeszedł rozległy zawał.
To wydarzenie szczególnie mocno pokazuje, jak łatwo początkowo znaleźć inne wytłumaczenie dla niepokojącego samopoczucia.
Wcześniej wnosił ciężkie zakupy na piąte piętro
Tego dnia Ferency miał za sobą spory wysiłek. Wnosił ciężkie zakupy na piąte piętro budynku bez windy. Wieczorem palił również papierosy.
Kiedy zaczął czuć się źle, powiązał dolegliwości właśnie z wcześniejszym wysiłkiem. Zamiast natychmiast wezwać pomoc, postanowił zaczekać. Zakładał, że do rana wszystko minie.
Dopiero później okazało się, że sytuacja była znacznie poważniejsza.
Narodowy Portal Kardiologiczny ostrzega, że przy podejrzeniu zawału nie należy czekać, aż objawy samoistnie ustąpią. Im dłużej część mięśnia sercowego pozostaje niedokrwiona, tym większe może być jego uszkodzenie.
Doszło do zatrzymania krążenia
Stan aktora gwałtownie się pogorszył. Zawał okazał się rozległy, a następnie doszło do zatrzymania krążenia.
Lekarzom udało się przywrócić funkcje życiowe. Ferency po latach opisywał ten moment w bardzo charakterystyczny sposób. W podcaście Anny Puśleckiej „Gdy nikt nie patrzy” mówił, że przez około dziesięć minut był „na tamtym świecie”.
Nie wspominał jednak o żadnym świetle, tunelu czy niezwykłych obrazach, które bywają opisywane przez osoby po podobnych doświadczeniach.
Według niego była po prostu ciemność.
Po odzyskaniu przytomności myślał o pracy
Jeszcze bardziej zaskakująca była jego reakcja po odzyskaniu przytomności.
Kiedy otworzył oczy, przy szpitalnym łóżku zobaczył żonę, Małgorzatę Dziewulską. Nie od razu zdawał sobie sprawę z tego, jak poważna była sytuacja.
Zapytał o godzinę. Gdy dowiedział się, że jest około piątej rano, przypomniał sobie o zaplanowanej na godz. 10 próbie teatralnej. Dopiero reakcja żony oraz aparatura medyczna podłączona do jego ciała uświadomiły mu, że tego dnia na scenę już nie wróci.
To charakterystyczne dla Ferencego poczucie humoru pojawiało się również wtedy, gdy później opowiadał o wydarzeniu publicznie.
Zawał zmusił go do zmiany nawyków
Po dramatycznym incydencie lekarze zwrócili uwagę na styl życia aktora.
Ferency palił papierosy, a w późniejszych rozmowach otwarcie mówił także o swoim podejściu do alkoholu. Po zawale jednym z zaleceń była rezygnacja z palenia oraz ograniczenie alkoholu.
Palenie tytoniu należy do dobrze udokumentowanych czynników zwiększających ryzyko zawału. Narodowy Portal Kardiologiczny wymienia obok niego m.in. nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu LDL, cukrzycę, nadwagę i otyłość, małą aktywność fizyczną, wiek oraz obciążenia rodzinne.
Zawał nie zawsze zaczyna się tak samo
Historia aktora jest ważna również z innego powodu. Nie każdy zawał rozpoczyna się nagłym, bardzo silnym bólem, który od razu kojarzy się z sercem.
Najbardziej typowy jest ból, ucisk, ciężar lub rozpieranie w klatce piersiowej. Dolegliwości mogą promieniować do ramienia, barku, pleców, szyi, żuchwy lub nadbrzusza. Mogą wystąpić również duszność, zimne poty, nudności i nagłe osłabienie.
U części osób symptomy są mniej charakterystyczne i mogą przypominać zmęczenie, niestrawność czy zwykłe gorsze samopoczucie.
Dlatego najważniejsze jest, aby nowych i niepokojących objawów nie próbować przeczekiwać przez kilka godzin.
Nie warto czekać do następnego dnia
Właśnie ten element historii Ferencego powinien szczególnie zwracać uwagę.
Aktor sam liczył, że rano poczuje się lepiej. W przypadku zawału taka strategia może być jednak bardzo niebezpieczna.
Jeżeli pojawia się nagły ból lub ucisk w klatce piersiowej, duszność, zimne poty, silne osłabienie albo ból promieniujący do ręki, pleców czy żuchwy, należy wezwać pomoc pod numerem 112 lub 999. Nie powinno się samodzielnie prowadzić samochodu do szpitala.
Jeżeli chory traci przytomność i nie oddycha prawidłowo, konieczne jest natychmiastowe wezwanie pomocy i rozpoczęcie resuscytacji zgodnie z instrukcjami dyspozytora.
Adam Ferency właśnie skończył 75 lat
Aktor urodził się 5 października 1951 roku w Warszawie. W 1976 roku ukończył warszawską PWST i w tym samym roku rozpoczął zawodową karierę. Przez dekady był związany m.in. z Teatrem na Woli, Teatrem Współczesnym oraz Teatrem Dramatycznym.
Widzowie pamiętają go m.in. z „Przesłuchania”, „Pułkownika Kwiatkowskiego”, „Ogniem i mieczem”, „Pornografii” czy „Jasminum”.
Dziesięć lat po rozległym zawale nadal wraca w rozmowach do tamtych wydarzeń. Jego historia ma szczególnie mocny punkt: gdy poczuł się źle, chciał poczekać do rana. Tymczasem przy podejrzeniu zawału właśnie czas może decydować o rozmiarze uszkodzenia serca i szansach na przeżycie.
To też może cię zainteresować: Kiedy zapraszaliśmy gości na wesele, od razu powiedzieliśmy, jakiej kwoty oczekujemy w prezencie. Srogo się zawiodłam
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. Dzieci i wnuki odwiedzały mnie tak długo, jak długo dostawały pieniądze. Prawdę zrozumiałam dopiero w dniu swoich urodzin