Podczas gdy w Polsce wiele osób zamiast wakacyjnego skwaru odczuje chłodniejsze powietrze, deszcz i silniejszy wiatr, południe kontynentu będzie mierzyć się z kolejną falą upałów. Różnica temperatur między poszczególnymi regionami Europy może być naprawdę duża.
W Polsce termometry miejscami pokażą wartości bardziej kojarzące się z początkiem jesieni niż środkiem lata. Na południu Europy sytuacja będzie zupełnie inna — tam temperatury mogą zbliżać się do 40 stopni, a lokalnie przekraczać tę granicę. Najgoręcej zapowiada się między innymi w Hiszpanii.
Pogoda podzieli Europę na dwie strefy
Nad Europą zaznaczy się wyraźny podział. Do Polski napłynie chłodniejsze powietrze, dlatego przez część tygodnia temperatura będzie umiarkowana, a miejscami wręcz niska jak na lipiec. Inaczej będzie na południu kontynentu, gdzie upał nie odpuści.
Według prognoz w Hiszpanii temperatura może dochodzić lokalnie do około 42 stopni Celsjusza. Bardzo gorąco ma być również we Francji i we Włoszech. To oznacza, że w tym samym czasie mieszkańcy jednych regionów Europy będą zakładać cieplejsze bluzy, a inni będą zmagać się z niebezpiecznym skwarem.
W Polsce chłodniej, deszczowo i wietrznie
W Polsce początek tygodnia nie przyniesie typowo wakacyjnej pogody. W wielu miejscach pojawią się opady deszczu, a temperatura będzie znacznie niższa niż podczas ostatnich fal gorąca. Miejscami termometry pokażą tylko kilkanaście stopni.
Szczególnie chłodno zapowiada się na północy i północnym wschodzie kraju. Na pozostałym obszarze będzie nieco cieplej, ale nadal bez większego upału. W kolejnych dniach pogodzie mogą towarzyszyć silniejsze porywy wiatru, zwłaszcza nad morzem i w rejonach górskich.
IMGW wskazuje, że w pierwszej połowie tygodnia możliwe będą opady, silniejszy wiatr oraz umiarkowane temperatury. Dopiero pod koniec tygodnia ma robić się cieplej, a opady mają stopniowo zanikać.
Najtrudniejsza pogoda może pojawić się nad morzem
Największą uwagę warto zwrócić na wiatr. W rejonie wybrzeża porywy mogą być szczególnie silne. Taka pogoda może utrudniać wypoczynek nad Bałtykiem, zwłaszcza osobom planującym plażowanie, rejsy lub dłuższe spacery wzdłuż brzegu.
Silny wiatr w połączeniu z opadami i niższą temperaturą sprawi, że odczuwalnie będzie jeszcze chłodniej. Nawet jeśli słupki rtęci pokażą około 18–20 stopni, organizm może odbierać pogodę jako bardziej nieprzyjemną.
Kiedy wróci cieplejsze powietrze?
Poprawa ma przyjść pod koniec tygodnia. W piątek temperatura w wielu regionach wzrośnie do około 22–26 stopni. W weekend miejscami zrobi się jeszcze cieplej — na zachodzie kraju możliwe są wartości bliskie 28–29 stopni.
Nie oznacza to jednak natychmiastowego powrotu fali upałów w całej Polsce. Pogoda nadal może być zmienna, a przelotne opady pojawią się miejscami na północy, wschodzie i południu. Najwięcej słońca i najwyższe temperatury prognozowane są raczej na zachodzie kraju.
Upał w Europie będzie groźny
Podczas gdy Polska na chwilę odpocznie od wysokich temperatur, południe Europy znów znajdzie się w strefie niebezpiecznego gorąca. Przy temperaturach przekraczających 40 stopni rośnie ryzyko odwodnienia, przegrzania organizmu i problemów zdrowotnych, zwłaszcza u seniorów, dzieci oraz osób z chorobami serca.
Turyści planujący wyjazd do Hiszpanii, Francji czy Włoch powinni sprawdzać lokalne ostrzeżenia pogodowe. W czasie największego upału najlepiej unikać przebywania na słońcu w środku dnia, pić dużo wody i ograniczyć intensywny wysiłek.
Początek tygodnia pokaże więc dwa zupełnie różne oblicza lata. W Polsce — chłodniejsze powietrze, deszcz i wiatr. Na południu Europy — skwar, który może być niebezpieczny dla zdrowia. Tak duży kontrast temperatur to sygnał, że lipcowa pogoda wcale nie musi być stabilna.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Spłacałam długi po mężu i pracowałam ponad siły": Po 3 latach wrócił, jakby nic się nie stało
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tyle emerytury dostaje Krystyna Janda. Kwota może zaskoczyć