Pszczoły, osy i szerszenie zwykle nie atakują bez powodu, jednak przypadkowe spotkanie z nimi może zakończyć się bolesnym użądleniem. Dla większości osób będzie to nieprzyjemne, ale krótkotrwałe doświadczenie. U części ludzi kontakt z jadem może jednak wywołać gwałtowną reakcję organizmu.

Największym zagrożeniem nie jest sam ból po użądleniu, lecz możliwość wystąpienia silnej alergii. W skrajnych przypadkach może dojść do wstrząsu anafilaktycznego, czyli stanu bezpośrednio zagrażającego życiu.

Pszczoła, osa czy szerszeń. Które użądlenie jest najgroźniejsze?

Każdy z tych owadów wprowadza do organizmu jad, ale reakcja po użądleniu może wyglądać różnie. Szczególnie bolesne bywa użądlenie szerszenia. To większy owad, dlatego kontakt z nim często wiąże się z silniejszym bólem, większym obrzękiem i dłużej utrzymującym się podrażnieniem skóry.

Po użądleniu mogą pojawić się zaczerwienienie, świąd, pieczenie, miejscowy obrzęk, a czasem także podwyższona temperatura w okolicy ukąszenia. Takie objawy zwykle są reakcją miejscową. Problem zaczyna się wtedy, gdy dolegliwości szybko narastają albo obejmują nie tylko miejsce użądlenia.

W przypadku pszczół warto pamiętać, że po użądleniu w skórze często zostaje żądło. Należy je usunąć możliwie szybko, najlepiej delikatnie podważając, a nie ściskając palcami. Osy i szerszenie mogą żądlić więcej niż raz.

Objawy po użądleniu, które powinny zaalarmować

Niepokój powinny wzbudzić objawy, które pojawiają się nagle i dotyczą całego organizmu. Szczególnie niebezpieczne są:

  • rozległy, szybko narastający obrzęk,
  • duszność lub świszczący oddech,
  • zawroty głowy,
  • osłabienie i uczucie omdlenia,
  • przyspieszone bicie serca,
  • ból brzucha, nudności lub wymioty,
  • zaburzenia równowagi,
  • obrzęk twarzy, ust, języka albo gardła.

Takie symptomy mogą świadczyć o rozwijającej się anafilaksji. W tej sytuacji liczą się minuty. Nie należy czekać, aż objawy „same przejdą”.

Wstrząs anafilaktyczny po użądleniu. Dlaczego jest tak niebezpieczny?

Wstrząs anafilaktyczny to gwałtowna reakcja alergiczna organizmu. Może prowadzić do nagłego rozszerzenia naczyń krwionośnych, spadku ciśnienia, problemów z oddychaniem i zaburzeń krążenia. Osoba poszkodowana może w krótkim czasie poczuć silne osłabienie, mieć trudności z nabraniem powietrza, a nawet stracić przytomność.

Najbardziej narażone są osoby, które już wcześniej miały silną reakcję alergiczną po użądleniu. Kolejny kontakt z jadem może przebiegać szybciej i ciężej niż poprzedni. Dlatego osoby z rozpoznaną alergią powinny być szczególnie ostrożne w sezonie wiosenno-letnim.

Adrenalina może uratować życie

Podstawowym lekiem stosowanym przy ciężkiej reakcji alergicznej jest adrenalina. Osoby, u których stwierdzono alergię na jad owadów, często otrzymują ją w formie ampułkostrzykawki, czyli tzw. pena. Lek podaje się domięśniowo, najczęściej w przednio-boczną część uda.

Adrenalina działa szybko, ale nie oznacza końca zagrożenia. Po jej podaniu trzeba natychmiast wezwać pogotowie ratunkowe. Jedna dawka może nie wystarczyć, a objawy mogą powrócić. Poszkodowana osoba powinna zostać oceniona przez medyków, nawet jeśli po kilku minutach poczuje się lepiej.

Kto powinien mieć adrenalinę zawsze przy sobie?

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które w przeszłości doświadczyły silnej reakcji po użądleniu pszczoły, osy lub szerszenia. W ich przypadku lekarze zwykle zalecają noszenie adrenaliny przy sobie, regularne sprawdzanie terminu ważności preparatu i poinformowanie bliskich, jak użyć ampułkostrzykawki w razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia.

Warto też unikać sytuacji, które zwiększają ryzyko kontaktu z owadami. Szczególną uwagę trzeba zachować przy jedzeniu i piciu na świeżym powietrzu, zwłaszcza przy słodkich napojach, owocach i deserach. Osy często wlatują do puszek i butelek, a użądlenie w jamie ustnej lub gardle może być wyjątkowo groźne.

Jak zmniejszyć ryzyko użądlenia?

Podczas spacerów, prac w ogrodzie czy pikników najlepiej unikać gwałtownego odganiania owadów. Intensywne ruchy mogą je sprowokować. Lepiej spokojnie się oddalić. Pomocne jest także zakrywanie jedzenia, picie napojów przez słomkę, ostrożność przy koszach na śmieci oraz rezygnacja z bardzo intensywnych perfum.

Użądlenie najczęściej kończy się miejscowym bólem i obrzękiem. Nie wolno jednak bagatelizować objawów ogólnych, takich jak duszność, zawroty głowy, kołatanie serca czy nagłe osłabienie. W takich przypadkach szybka reakcja może zdecydować o życiu.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Na 40. urodziny dostałam krem na zmarszczki": Ten prezent powiedział mi wszystko

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Od jakiegoś czasu znikały mi pieniądze z emerytury": Okazało się, że 55-letni syn mnie okrada