Chodzi o rodzicielskie świadczenie uzupełniające, znane jako „Mama 4+”. Od 1 marca 2026 roku pełna kwota tego świadczenia wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie.
Mama 4+ to nie nowy program, ale wiele osób wciąż o nim nie pamięta
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające funkcjonuje od 1 marca 2019 roku. ZUS przypomina, że jego celem jest zapewnienie środków utrzymania osobom, które zrezygnowały z pracy albo w ogóle jej nie podjęły z powodu wychowywania dzieci. W praktyce program najczęściej dotyczy kobiet, ale w określonych sytuacjach mogą skorzystać z niego także mężczyźni.
Komu przysługuje świadczenie Mama 4+
ZUS wskazuje, że świadczenie może otrzymać matka, która ukończyła 60 lat i urodziła oraz wychowała albo tylko wychowała co najmniej czworo dzieci. Ojciec może ubiegać się o wsparcie po ukończeniu 65 lat, jeśli wychowywał co najmniej czworo dzieci, ponieważ matka zmarła, porzuciła je albo przez długi czas ich nie wychowywała. Do tego trzeba nie mieć dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania.
Ważne są też dodatkowe warunki. Aby dostać świadczenie, trzeba mieszkać w Polsce i mieć tu ośrodek interesów życiowych przez co najmniej 10 lat po ukończeniu 16. roku życia. ZUS podaje również, że potrzebne jest polskie obywatelstwo albo odpowiedni status pobytowy w Polsce.
Ile wynosi Mama 4+ w 2026 roku
Najważniejsza zmiana dotyczy wysokości wypłaty. ZUS informuje, że od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, a właśnie do tej kwoty odnosi się rodzicielskie świadczenie uzupełniające. Jeśli uprawniona osoba nie pobiera emerytury ani renty, może dostać pełną kwotę. Jeśli pobiera świadczenie niższe od minimalnej emerytury, „Mama 4+” działa jako dopłata do poziomu 1978,49 zł brutto.
To oznacza, że program nie zawsze daje taką samą wypłatę wszystkim. W części przypadków jest pełnym świadczeniem, a w innych tylko wyrównaniem. KRUS wyjaśnia to wprost na przykładzie renty rodzinnej, pokazując, że dopełnienie następuje do wysokości najniższej emerytury.
Dlaczego wiele osób nadal nie dostaje tych pieniędzy
Najczęstszy powód jest prosty: świadczenie nie jest przyznawane automatycznie. ZUS podkreśla, że aby otrzymać rodzicielskie świadczenie uzupełniające, trzeba złożyć wniosek. W ZUS służy do tego formularz ERSU, a dodatkowo publikowane jest także oświadczenie ERU dotyczące sytuacji osobistej, rodzinnej, majątkowej i materialnej.
Jeśli sprawa dotyczy osób związanych z rolniczym systemem ubezpieczeń, wniosek rozpatruje KRUS. Ta instytucja wskazuje, że należy złożyć formularz GRSU-1 wraz z wymaganymi dokumentami.
Samo wychowanie czwórki dzieci nie zawsze wystarczy
ZUS ocenia nie tylko liczbę wychowanych dzieci, ale też faktyczną sytuację materialną osoby składającej wniosek. Do dokumentów można dołączyć m.in. zaświadczenia z urzędu skarbowego, informacje o innych świadczeniach, dokumenty dotyczące zatrudnienia albo gospodarstwa rolnego. To właśnie na tej podstawie instytucja podejmuje decyzję o przyznaniu albo odmowie wypłaty.
Jednocześnie są sytuacje, w których świadczenie nie przysługuje. ZUS wskazuje, że nie dostanie go osoba mająca emeryturę lub rentę w wysokości co najmniej najniższej emerytury. Znaczenie ma też dalsze zamieszkiwanie w Polsce, bo świadczenie przysługuje wyłącznie wtedy, gdy beneficjent mieszka w kraju także w czasie jego pobierania.
Dla części seniorów to realne wsparcie domowego budżetu
Program „Mama 4+” miał być formą zabezpieczenia dla osób, które przez lata wykonywały nieodpłatną pracę opiekuńczą i wychowawczą, a przez to nie zbudowały własnej emerytury na minimalnym poziomie. Dziś, przy świadczeniu sięgającym 1978,49 zł brutto, dla wielu rodzin może to być bardzo ważne wsparcie. Największy problem polega na tym, że część uprawnionych nadal nie składa wniosku, bo błędnie zakłada, że pieniądze zostaną przyznane automatycznie.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Moja żona jest już nikim": Tylko siedzi w domu i całe życie zajmuje się wnukami
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Krzysztof Jackowski miał nową wizję o Polsce. Te słowa niepokoją