W Katedrze Polowej Wojska Polskiego rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Jacka Magiery, byłego piłkarza, trenera Legii Warszawa, Śląska Wrocław i drugiego trenera reprezentacji Polski. Wśród żałobników pojawili się m.in. Robert Lewandowski, Jan Urban i Cezary Kulesza, co tylko potwierdziło, jak wielką postacią był dla polskiej piłki.

Piłkarska Polska odprowadza Jacka Magierę w ostatnią drogę

Jacek Magiera zmarł nagle 10 kwietnia 2026 roku we Wrocławiu po zasłabnięciu podczas porannego treningu biegowego. Miał 49 lat. Informację o jego śmierci przekazał Polski Związek Piłki Nożnej, a pożegnania napłynęły z całego środowiska — od reprezentacji, przez Legię Warszawa, po Śląsk Wrocław.

Czwartkowe uroczystości rozpoczęły się o godz. 12:00 mszą świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie. Po nabożeństwie kondukt żałobny udał się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie ceremonia pogrzebowa została zaplanowana na godz. 14:30.

Na pogrzebie pojawili się najważniejsi ludzie polskiego futbolu

Ostatnie pożegnanie Jacka Magiery zgromadziło nie tylko rodzinę i przyjaciół, ale też najważniejsze postaci polskiej piłki. Wśród obecnych byli m.in. Robert Lewandowski, Jan Urban, Cezary Kulesza oraz przedstawiciele władz państwowych. Polsat News podkreślał, że obecność kapitana kadry i selekcjonera była symbolem tego, jak dotkliwą stratę poniosło całe środowisko reprezentacji.

W trakcie uroczystości obecny był również prezydent Karol Nawrocki, który pośmiertnie odznaczył Jacka Magierę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ten gest nadał pożegnaniu dodatkowy, wyjątkowo podniosły wymiar.

Wzruszające słowa w katedrze poruszyły żałobników

Najmocniejszym momentem mszy były słowa duchownego, który mówił nie tylko o sportowej drodze Jacka Magiery, ale przede wszystkim o tym, jakim był człowiekiem.

„Grał na pozycji pomocnika, czasami obrońcy, podobnie zachowywał się poza boiskiem. To był człowiek, który potrafił zadzwonić i poprosić o modlitwę np. dla młodego zawodnika. Jego całym światem były dzieci i żona. Był inny, inaczej patrzył na ludzi. Mówił: "Piłkarzem będziesz 10 lat, ale człowiekiem będziesz całe życie". Jacek widział więcej, widział dalej. Zawsze nosił przy sobie różaniec, miał go też w kieszeni wtedy w parku we Wrocławiu.”

Relacje z uroczystości zgodnie podkreślają, że właśnie ten fragment homilii najmocniej poruszył zgromadzonych w świątyni.

Jacek Magiera był kimś więcej niż trenerem

Wspomnienia publikowane po jego śmierci pokazują, że w środowisku był postrzegany nie tylko jako fachowiec, ale również jako mentor i człowiek wielkiej klasy. Andrzej Strejlau mówił o nim jako o osobie niezwykle uczciwej, a wielu współpracowników podkreślało jego kulturę osobistą, spokój i sposób pracy z zawodnikami.

Magiera był wychowankiem Rakowa Częstochowa, jako piłkarz święcił sukcesy z Legią Warszawa, a później zapisał się w pamięci kibiców jako trener prowadzący stołeczny klub w europejskich pucharach i szkoleniowiec Śląska Wrocław, z którym sięgnął po wicemistrzostwo Polski. W ostatnim okresie pełnił funkcję drugiego trenera reprezentacji Polski.

Ostatnie pożegnanie człowieka, którego piłka nie zapomni

Czwartkowe uroczystości pokazały, jak szeroki ślad zostawił po sobie Jacek Magiera. Tłumy w katedrze, obecność największych nazwisk polskiego futbolu i wzruszenie widoczne na twarzach żałobników stworzyły obraz pożegnania człowieka naprawdę ważnego. Nie tylko dla Legii, nie tylko dla reprezentacji, ale dla całej piłkarskiej Polski.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Przyjechaliśmy do syna z nadzieją na rodzinne chwile": Zamiast miejsca w domu dostaliśmy hotel

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Polska scena w żałobie. Nie żyje aktorka "Pierwszej miłości" i "Komisarza Alexa"