Jak podaje serwis „Super Express”, 12 kwietnia pod Warszawą doszło do poważnego wypadku, który wciąż budzi wiele pytań. Według medialnych doniesień za kierownicą auta, które miało nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście, siedział Aleksander Baron. Do sprawy dochodzą nowe, niepokojące ustalenia — w pojeździe miało znajdować się dziecko. Okoliczności zdarzenia badają śledczy, a każdy kolejny szczegół rzuca nowe światło na przebieg feralnego dnia.

Wypadek drogowy z udziałem Barona?

Poważny wypadek drogowy, do którego doszło 12 kwietnia w Słomczynie pod Warszawą, wciąż wywołuje duże emocje i rodzi kolejne pytania. W zdarzeniu uczestniczył samochód osobowy oraz motocyklista, który – według ustaleń – jechał w kierunku Góry Kalwarii, gdy nagle na jego drodze pojawiło się auto.

Kierowca miał nie ustąpić pierwszeństwa, a 37-letni motocyklista z obrażeniami trafił do szpitala, gdzie nadal przebywa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że za kierownicą samochodu mógł znajdować się Aleksander Milwiw-Baron, choć doniesienia te nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez służby. Wiadomo natomiast, że pojazdem kierował 42-letni mężczyzna, a sprawą zajmują się śledczy.

Baron/YouTube @Wątek i Fakt
Baron/YouTube @Wątek i Fakt

W samochodzie było dziecko?

Nowe ustalenia w sprawie rzucają dodatkowe światło na przebieg zdarzenia. Jak przekazała policja, w samochodzie oprócz kierowcy znajdowało się także dziecko.

„Autem, w którym znajdowało się także dziecko, kierował 42-latek. 37-latek kierujący motocyklem został przetransportowany do szpitala po zdarzeniu i do chwili obecnej w szpitalu przebywa. Na chwilę obecną to są właściwie wszystkie informacje, które możemy przekazać - poinformowała rzeczniczka policji” – przekazała dziennikowi rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie, podkomisarz Magdalena Gąsowska.

Śledztwo prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku komunikacyjnego. Oznacza to, że w zależności od obrażeń poszkodowanego motocyklisty, sprawcy może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności. Na razie jednak najważniejsze pozostaje ustalenie pełnego przebiegu zdarzeń, co ma umożliwić m.in. opinia biegłych oraz przesłuchania uczestników – gdy tylko stan zdrowia poszkodowanego na to pozwoli.

Wypadek z udziałem Barona/YouTube @Wątek i Fakt
Wypadek z udziałem Barona?/YouTube @Wątek i Fakt

To też może cię zainteresować: Naukowcy wyliczyli, kiedy Ziemia przestanie nadawać się do życia. Koniec życia nastąpi wcześniej, niż zakładano

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Burza w „Sanatorium miłości”. Henryk znów zaskoczył decyzją

O tym się mówi: Edward Miszczak nie przebierał w słowach. Tak mówi o Filipie Chajzerze