W trakcie jego wystąpienia słychać było okrzyki przeciwników miesięcznic, którzy zgromadzili się w pobliżu pomnika smoleńskiego.
Polityk wygłosił krótkie przemówienie, w którym odniósł się zarówno do samej uroczystości, jak i do sytuacji politycznej w Polsce.
Miesięcznica katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego
10 marca na placu Piłsudskiego odbyły się kolejne comiesięczne obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. W uroczystości wzięli udział politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz osoby związane z tym środowiskiem.
Jak w poprzednich miesiącach, na miejscu pojawili się również przeciwnicy miesięcznic smoleńskich. W trakcie wystąpienia prezesa PiS z tłumu dochodziły okrzyki, które zakłócały przemówienie.
Według relacji mediów protestujący skandowali pod adresem polityka słowo „kłamca”.
Kaczyński o swojej nieobecności w poprzednim miesiącu
Na początku wystąpienia Jarosław Kaczyński odniósł się do faktu, że nie uczestniczył w poprzedniej miesięcznicy. Podkreślił, że po miesiącu przerwy sytuacja wokół obchodów – jego zdaniem – się nie zmieniła.
W swoim przemówieniu mówił m.in. o działaniach osób, które – według niego – zakłócają uroczystości, oraz o braku odpowiedniej reakcji ze strony instytucji państwowych.
Słowa prezesa PiS padły w atmosferze napięcia, ponieważ w czasie jego wystąpienia wciąż słychać było okrzyki protestujących.
Ostre słowa pod adresem przeciwników
W dalszej części przemówienia lider PiS odniósł się szerzej do sytuacji politycznej w Polsce. W jego wystąpieniu pojawiły się mocne sformułowania pod adresem osób, które – jak stwierdził – działają przeciwko interesom kraju.
Kaczyński mówił o konieczności budowy silnego państwa oraz zapowiadał, że jego zdaniem działania przeciwników zostaną w przyszłości rozliczone.
W trakcie wystąpienia padły także słowa sugerujące, że osoby określane przez niego jako „agentura” powinny ponieść konsekwencje swoich działań.
Zapowiedź dalszych miesięcznic
Na zakończenie przemówienia Jarosław Kaczyński mówił o przyszłości miesięcznic smoleńskich. Podkreślał, że jego zdaniem w przyszłości uroczystości będą mogły odbywać się w spokojniejszej atmosferze.
Zapowiedział również, że obchody upamiętniające ofiary katastrofy będą kontynuowane.
Dla środowiska Prawa i Sprawiedliwości comiesięczne uroczystości pozostają jednym z najważniejszych symboli pamięci o tragedii z 10 kwietnia 2010 roku, która na trwałe zapisała się w historii współczesnej Polski.
To też może cię zainteresować: Trener skoczków zabrał głos. Tak mówił o Kacprze Tomasiaku
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Andrzej wstydził się swojej matki": Była już bardzo stara, a on miał dopiero 17 lat