Kamil Stoch po raz ostatni wystąpił na zimowych igrzyskach olimpijskich. Trzykrotny mistrz olimpijski zakończył swój udział w rywalizacji w Predazzo po konkursie indywidualnym na dużej skoczni. W poniedziałkowych zawodach duetów już go nie zobaczymy. Tym samym zakończyła się jedna z najpiękniejszych olimpijskich historii w dziejach polskich skoków.
Internauci nie kryją wzruszenia i dziękują legendzie za lata emocji.
Ostatni skok w karierze olimpijskiej
W sobotnim konkursie indywidualnym na dużym obiekcie w Predazzo Stoch skoczył 131,5 metra. Ostatecznie zajął 21. miejsce i był najsłabszym z reprezentantów Polski. Wynik ten praktycznie przesądził o jego nieobecności w konkursie duetów kończącym rywalizację skoczków podczas igrzysk Mediolan–Cortina 2026.
Sam zawodnik nie miał złudzeń.
– Nie łudzę się, bo też jestem świadomy, jak to wygląda. Będą skakali najlepsi. W tym momencie Paweł prezentuje lepszą dyspozycję ode mnie i o to chodzi, żeby startowali ci, którzy mają największe szanse – powiedział po zawodach.
Decyzja zapadła dzień później. W duecie wystąpią Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.
Sześć palców – symbol sześciu igrzysk
Po swoim ostatnim olimpijskim skoku Stoch wykonał gest, który natychmiast stał się symbolem pożegnania. Pokazał sześć palców – znak odnoszący się do liczby igrzysk, w których startował.
Debiutował w 2006 roku w Turynie (Pragelato). Później reprezentował Polskę w Vancouver, Soczi, Pjongczangu, Pekinie i teraz w Mediolanie-Cortinie, gdzie jego olimpijska droga dobiegła końca.
To sześć startów i trzy złote medale – dorobek, który na stałe zapisał go w historii światowych skoków narciarskich.
Koniec epoki w polskich skokach
Kamil Stoch już wcześniej zapowiedział, że po tym sezonie zakończy sportową karierę. Predazzo stało się więc miejscem jego ostatniego występu na najważniejszej imprezie czterolecia.
Oficjalny profil Pucharu Świata w skokach narciarskich podziękował mu za lata rywalizacji, nazywając go wybitnym olimpijczykiem. W sieci pojawiła się fala wpisów od kibiców, którzy przypominają jego triumfy i momenty, które przeżywali razem z nim przez niemal dwie dekady.
Dziedzictwo mistrza
Choć w Mediolanie-Cortinie nie stanął na podium, jego nazwisko pozostanie synonimem olimpijskiej wielkości. Stoch był jednym z filarów złotej ery polskich skoków – obok Adama Małysza to postać, która na nowo rozpaliła miłość do tej dyscypliny wśród milionów kibiców.
Ostatni skok w Predazzo nie był triumfem medalowym. Był jednak momentem symbolicznego domknięcia kariery, która na zawsze zmieniła historię polskiego sportu.
To też może cię zainteresować: Twój znak zodiaku ma swojego Anioła Stróża. Kto nad tobą czuwa
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Moja 52-letnia teściowa jest w ciąży i nie wie, kto jest ojcem": Nie widzi w tym problemu