Podczas sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie aktorka zdradziła szczegóły dotyczące swojej figury – w tym wzrost i wagę. Jej odpowiedź zaskoczyła fanów szczerością, ale jeszcze bardziej podejściem do własnego ciała.

47-letnia gwiazda nie ukrywa, że dziś ważniejsza od liczb jest dla niej sprawność i dobre samopoczucie.

Od „M jak miłość” do świadomych wyborów

Joanna Koroniewska przez 13 lat wcielała się w postać Małgosi Mostowiak w serialu M jak miłość. W 2013 roku podjęła decyzję o odejściu z produkcji, stawiając na rodzinę.

W wywiadach podkreślała, że był to jej świadomy wybór. Mimo licznych propozycji zawodowych konsekwentnie odmawiała, skupiając się na życiu prywatnym. Dziś spełnia się także jako twórczyni internetowa, prowadząc profil, który – jak sama zaznacza – pokazuje życie bez upiększeń.

Wzrost, waga i dystans do liczb

Podczas ostatniego Q&A jedna z obserwatorek zapytała o jej wymiary. Aktorka odpowiedziała bez wahania:

„Mam 171, choć Maciej Dowbor mówi, że sobie dodaje parę centymetrów… Jeśli chodzi o wagę, dawno się nie ważyłam, jakieś 55 kg. Chyba. Czasem więcej. Nie przywiązuję wagi do wagi, tylko do wydolności i tego, żeby czuć się w swoim ciele coraz lepiej i być coraz bardziej sprawną”.

Jej słowa szybko zostały szeroko udostępnione w sieci. Internauci zwracają uwagę, że rzadko która publiczna osoba mówi o wadze tak swobodnie i bez presji perfekcji.

Sprawność zamiast presji

Koroniewska wielokrotnie podkreślała, że nie interesuje jej wyścig o idealne centymetry czy kilogramy. Dla niej kluczowe jest to, by czuć się dobrze w swoim ciele i dbać o kondycję. To podejście zyskuje coraz większą popularność – szczególnie w kontrze do kultury „fit idealności” w mediach społecznościowych.

Na jej profilu nie brakuje zdjęć w naturalnych kadrach, bez przesadnej obróbki czy filtrów. Aktorka pokazuje zarówno momenty sukcesów, jak i codzienność bez retuszu.

Autentyczność, która przyciąga

Joanna Koroniewska od lat buduje wizerunek osoby autentycznej i bezpośredniej. W sieci dzieli się nie tylko kulisami pracy, ale także refleksjami na temat macierzyństwa, relacji i dbania o siebie.

Jej ostatnie wyznanie o wadze to kolejny przykład, że można mówić o ciele bez wstydu i bez nadmiernej koncentracji na liczbach. W świecie mediów społecznościowych, gdzie presja wyglądu bywa ogromna, taki głos wybrzmiewa wyjątkowo mocno.

To też może cię zainteresować: Tak Kacper Tomasiak świętował drugi medal IO 2026. Czekała na niego wyjątkowa niespodzianka

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Te pytania zaskoczyły Martę Nawrocką. W studiu zapadła cisza