Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, po prawie dwudziestu latach wspólnego życia jedna z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show‑biznesu znalazła się na życiowym zakręcie — w szczerej rozmowie trenerka i bizneswoman otwarcie przyznała, że nadszedł moment, w którym powiedziała „dość”, pokazując, że nawet najsilniejsze związki mogą przechodzić poważne próby.
Spore zmiany u Lewandowskich
Kiedyś Anna Lewandowska była postrzegana głównie przez pryzmat swojego męża, Roberta, jako kolejna WAG. Dziś jej nazwisko to samodzielna marka – efekt lat konsekwentnej pracy i budowania własnego imperium biznesowego. Od bloga i „kulek mocy”, przez aplikację Diet & Training by Ann, markę Foods by Ann, aż po kosmetyki Phlov, Anna sprzedaje nie produkty, lecz styl życia, który sama realizuje.
Jej ekspansja na rynek hiszpański po transferze Roberta do Barcelony udowodniła, że potrafi adaptować się w nowych warunkach i inspirować tysiące kobiet. Jednocześnie uważnie chroni prywatność swoich córek i świadomie kształtuje wizerunek w mediach społecznościowych. Ostatnio przyznała jednak, że po blisko dwóch dekadach związku nadszedł moment, w którym powiedziała „dość”. To przypomnienie, że nawet najsilniejsze relacje wymagają odwagi i samodzielnych decyzji.
Lewandowska zapowiada zmiany
W Barcelonie coś się zmieniło – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Anna Lewandowska przyznała, że przestała stawiać potrzeby innych ponad swoje. Zamiast po cichu liczyć na domyślność otoczenia, otwarcie wyłożyła kawę na ławę i poinformowała Roberta, że teraz ona również musi skupić się na sobie. To rzadki w świecie show-biznesu przejaw asertywności, pokazujący, że bycie „żoną swojego męża” przestało jej wystarczać.
„Wiem już, czego chcę, co jest dla mnie ważne. Rozmawiałam ze znajomą psycholożką, uznałyśmy, że nie możemy żyć w ciągłym przeświadczeniu, że nasze problemy to pikuś w porównaniu z problemami facetów. A nasza praca jest bzdetem w zestawieniu z ich pracą. Niby dlaczego? Od kiedy mieszkam w Barcelonie, żyję bardziej swoim życiem” - powiedziała
Ta szczera deklaracja jasno pokazuje, że model życia „przy mężu” odchodzi do lamusa, nawet w przypadku najpopularniejszej pary w Polsce. Anna Lewandowska konsekwentnie stawia granice i zdobywa przestrzeń dla własnych pasji i decyzji. W stolicy Katalonii to nie tylko Robert strzela gole – Anna właśnie wywalczyła sobie prawo do bycia na pierwszym planie w swoim życiu.
To też może cię zainteresować: WOŚP bez wsparcia Karola Nawrockiego. Jerzy Owsiak zabrał głos
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Dorota Wellman zrobiła taki numer. Przyznała się do tego dopiero po latach
O tym się mówi: Jarosław Kaczyński w szpitalu. Świadek mówi, jak wyglądał w ostatnich dniach prezes PiS