Kojarzą się z domem, zapachem smażonego ciasta i… zmęczonymi rękami od niekończącego się bicia wałkiem. Okazuje się jednak, że ten etap wcale nie jest konieczny. Wystarczy drobna zmiana w składnikach, aby ciasto samo stało się lekkie, elastyczne i kruche po usmażeniu.
Koniec z mozolnym ubijaniem ciasta
Tradycyjna receptura zakłada długie rozbijanie ciasta, by wtłoczyć do niego powietrze. To właśnie ono odpowiada za charakterystyczną strukturę faworków. Ten sam efekt można jednak osiągnąć znacznie prostszą drogą. Kluczem jest dodanie niewielkiej ilości proszku do pieczenia, pisze portal Moje Gotowanie.
Ten niepozorny składnik sprawia, że podczas smażenia ciasto delikatnie się unosi, tworząc bąbelki i lekką, kruchą strukturę. Dzięki temu nie trzeba męczyć się z wałkiem ani wielokrotnie rozbijać ciasta o blat.
Dlaczego ta wersja naprawdę działa
Proszek do pieczenia w połączeniu z gęstą śmietaną i odrobiną octu sprawia, że ciasto staje się miękkie, sprężyste i bardzo łatwe w obróbce. Wystarczy je dokładnie zagnieść, bez uderzania i rozciągania. Po krótkim odpoczynku gluten sam „zrobi swoje”, a cienko rozwałkowane paski pięknie się smażą.
Efekt? Faworki są kruche, lekkie i nie chłoną nadmiaru tłuszczu. Po ostygnięciu rozpadają się w palcach i nie zostawiają nieprzyjemnej, tłustej warstwy na ustach.
Prosty przepis na faworki bez ubijania
Ten wariant nie wymaga wyszukanych produktów. Wszystkie składniki bez problemu znajdziesz w kuchni.
Składniki:
- 200 g mąki pszennej
- 3 żółtka
- szczypta soli
- 3–4 łyżki gęstej śmietany (najlepiej 18%)
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka octu
- ok. ¾ litra oleju rzepakowego do smażenia
- cukier puder do posypania
Jak przygotować idealne faworki krok po kroku
Mąkę przesiej do miski, dodaj sól i proszek do pieczenia, a następnie dokładnie wymieszaj suche składniki. Dołóż żółtka, śmietanę i ocet. Całość zagnieć ręką, aż powstanie miękkie, sprężyste ciasto przypominające konsystencją ciasto na kluski. Jeśli będzie zbyt suche, dodaj odrobinę śmietany.
Gotowe ciasto zawiń w folię spożywczą i odstaw na około 20 minut. To ważny etap – odpoczynek sprawi, że ciasto stanie się jeszcze bardziej plastyczne i łatwe do wałkowania.
Po tym czasie podziel je na mniejsze porcje i rozwałkuj bardzo cienko. Staraj się nie podsypywać zbyt dużą ilością mąki, bo faworki mogą wyjść twarde. Paski wycinaj na szerokość około 2,5 cm i długość 8–10 cm. W środku każdego zrób nacięcie i przełóż przez nie jeden koniec ciasta.
Smażenie ma znaczenie
Olej rozgrzej mocno, ale nie doprowadzaj do dymienia. Faworki smaż na średnim ogniu, partiami, aby tłuszcz nie tracił temperatury. Każda sztuka potrzebuje zaledwie 20–30 sekund z każdej strony – cienkie ciasto bardzo szybko nabiera koloru.
Usmażone faworki odkładaj na papierowy ręcznik, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Po ostudzeniu posyp je cukrem pudrem, najlepiej przez sitko, aby warstwa była delikatna i równomierna.
Efekt bez wysiłku
Ten przepis udowadnia, że doskonałe faworki nie wymagają siły ani długiej pracy. Jeden dodatkowy składnik skraca czas przygotowania, upraszcza cały proces i daje efekt, który śmiało może konkurować z tradycyjną wersją. Jeśli raz spróbujesz faworków bez ubijania, bardzo możliwe, że do starej metody już nie wrócisz.
To też może cię zainteresować: Kwiaty, które mają chronić dom. Dlaczego wiele osób stawia je właśnie na parapecie
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Teściowa żądała, żebym była u niej, gdy męża nie było w domu": Chciała mieć mnie cały czas na oku