Aneta Zając, aktorka znana z telewizyjnych hitów, pojawiła się niedawno w programie „Halo, tu Polsat” w zupełnie nowej odsłonie. Szczupła, promienna i pełna energii, opowiedziała szczerze o tym, jak doszła do formy życia — nie przez drastyczne diety, lecz przez zrozumienie własnych potrzeb i... pilates.
Choć Aneta Zając od lat gości na ekranach i cieszy się ogromną sympatią widzów, ostatnie tygodnie przyniosły jej nowy rozdział. Komentarze w mediach społecznościowych mówią jedno: „Wyglądasz fenomenalnie!”. Ale jak sama przyznaje, najważniejsze zmiany zaszły nie w lustrze, a w jej wnętrzu.
– Uwielbiam pilates, nie wyobrażam sobie przejść przez dzień bez niego – powiedziała z uśmiechem w programie śniadaniowym. To właśnie ta aktywność fizyczna, pełna harmonii i świadomości ciała, stała się jej codziennym rytuałem.
Aneta podkreśliła, że klucz do sukcesu nie tkwił w rygorystycznej diecie, lecz w konsekwencji i dbaniu o siebie z czułością. Zrezygnowała z przypadkowych przekąsek, postawiła na regularne i zbilansowane posiłki oraz ćwiczenia dostosowane do jej potrzeb. Dwa lub trzy treningi w tygodniu wystarczyły, by ciało zareagowało z wdzięcznością.
– Pilates daje mi power, ale też niesamowicie wycisza umysł. Nie spodziewałam się, że zakocham się w konkretnym sporcie – przyznała aktorka.
Nie bez znaczenia była również pomoc specjalistów. Zając ćwiczy pod okiem doświadczonej trenerki i bierze udział w zajęciach grupowych. Dla niej to czas tylko dla siebie, przestrzeń, w której może nie tylko zadbać o ciało, ale też odzyskać spokój ducha.
Nie chodziło tylko o wygląd — zmiana stylu życia pomogła jej zredukować bóle kręgosłupa, poprawić elastyczność ciała i wyciszyć umysł. Dzięki regularnemu ruchowi i pielęgnowaniu wewnętrznej równowagi, Zając mówi dziś o swoim ciele i samopoczuciu z dumą i radością.
– Wycisza umysł, endorfiny przybywają, że człowiek chce tańczyć – dodała z entuzjazmem.
Aneta Zając pokazuje, że prawdziwa metamorfoza nie zaczyna się w siłowni, ale w sercu i głowie. Jej historia to nie tylko inspiracja dla tych, którzy chcą zmienić swoją sylwetkę, ale przede wszystkim dla tych, którzy szukają harmonii, zdrowia i radości życia. Bo piękno — jak udowadnia aktorka — to efekt uboczny miłości do samej siebie.
To też może cię zainteresować: Zaskakujące, ile dostanie Agata Duda na emeryturze. Mało kto o tym wie
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Córka nie zaprosiła mnie na urodziny córeczki": Powiedziała, że nie pasuję do ich święta