Paulina jest sąsiadką mojej mamy. Ma 37 lat, dwójkę dzieci i męża. Jej najstarsza córka Wiktoria ma już 10 lat. Młodszy syn jest jeszcze bardzo mały. Dowiedziałam się, że ona pracuje jako malarka, a jej mąż pracuje w fabryce. Matka ma z nimi dobry kontakt: często częstuje dzieci różnymi słodyczami.

Kiedy odwiedzałam mamę, często odwiedzała ją też najstarsza córka Pauliny. Gdy usłyszała dzwonek do drzwi, mama otworzyła. W drzwiach stanęła Wiktoria. „Mama prosiła o sól”. Kilka godzin później kolejny telefon, znowu Wiktoria: „Mama prosi cię o chleb”.

Dziewczynka/YouTube @Czas na historię
Dziewczynka/YouTube @Czas na historię

Po kolejnej takiej prośbie zapytałam mamę, jak często przychodzą. Mama tylko rzuciła zdawkowe "często". Zaciekawiona zapytałam, czy chociaż raz odkupili to, co od niej brali. Tym razem mama przyznała, że nie. Sytuacja się powtarzała. Wiedziałam, że mama jest dobrą i naiwną osobą, która chce pomóc całemu światu.

Postanowiłam im dać nauczkę. Nie wiedziała, że okazja ku temu nadarzy się całkiem szybko. Kiedyś wróciłam od mamy i zadzwonił mój telefon. Okazało się, że dzwoniła do mnie Paulina.

"Cześć Ola. Moja córka potrzebuje rolek. Mogłabyś jej kupić i przywieźć do mamy. Wiem, że mieszkasz niedaleko sklepu. Ja musiałbym płacić za bilet albo taksówkę, a dla matki dwójki dzieci to spore koszty" - powiedziała.

"Nie Paulina, nie kupię" - powiedziałam, kiedy tylko udało mi się wtrącić w jej monolog.

"Liczyłam na ciebie, a ty..."

"Dlaczego liczyłaś na mnie? Wykorzystywanie mojej mamy to już dla ciebie za mało? Przynajmniej dla przyzwoitości poczęstuj ją ciastem, które pieczesz w każdy weekend" - rzuciłam i odłożyłam słuchawkę.

Kobieta/YouTube @Czas na historię
Kobieta/YouTube @Czas na historię

Potem od razu zadzwoniłam do mamy i powiedziałem jej, żeby nigdy więcej nic nie dawała tej rodzinie. Myślę, że postąpiłam słusznie. A wy?

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Teściowa zaprosiła nas na Wielkanoc, a ja nie chcę iść": Znów będzie skandal, bo nie mamy dzieci

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Michał Rachoń zmuszony przerwać program po wiadomości, którą otrzymał telefonicznie. Po tej informacji TV Republika zmieniła ramówkę. Co się stało

O tym się mówi: Znów głosno wokół TVP. "Ostatnie miesiące były dla pracowników szczególnie trudne"